Przejdź do głównej zawartości

Polowa pasta z soczewicy

Wakacje były dla mnie czasem odkryć kulinarnych. Nie mogąc stołować się razem z mieszkańcami (zdecydowanie za drogo...) odkrywałam proste smaki dań złożonych z kilku podstawowych składników, które akurat znalazły się w obszarze przystępnych cen ;-) I tak padło na soczewicę w puszce... Wiem, puszka nie ideał zdrowego odżywiania, ale mając czasu ani możliwości (przecież nie kupię kilograma suchej soczewicy!) ugotowania świeżej poszukałam takiej zapuszkowanej, żeby byłą jak najmniej niebezpieczna. Jeśli znajdę kiedyś w słoiku, na pewno wybiorę zasłoikowaną! Jak znajdę...kiedyś... Zawsze wożę ze sobą mieloną kozieradkę, która ratuje każde danie, gdy brak jakichkolwiek przypraw. Miałam i teraz ją ze sobą. Miałam również mój ulubiony bulion lubczykowy, o którym pisałam tutaj. Wystarczyło, dało radę a nawet zapach i smak okazał się uzależniający. Zjadłam zdecydowanie za dużo, ale dzięki temu nic się nie zmarnowało (każdy pretekst dobry...) ;-)
Jeśli i wy będziecie w potrzebie, głodni, z pustymi szafkami... Chwyćcie puszkę soczewicy w zalewie, na którą składa się jedynie woda i sól, i zróbcie widelcem aromatyczną, ciepłą pastę, która równie dobrze smakuje jako farsz do naleśników czy też razem z kaszą bądź ryżem stworzy duet dania smakowitego...


POLOWA PASTA Z SOCZEWICY

1 puszka soczewicy (robiłam z zielonej drobnej, później z brązowej)
2 cebule
6 ząbków czosnku
1 łyżeczka kminku
3 łyżki oliwy z oliwek dobrej jakości (chodzi również o smak nie o sam tłuszcz)
1 łyżeczka mielonej kozieradki
1 łyżeczka bulionu lubczykowego (info tutaj) lub przyprawy warzywnej
 ½ łyżeczki soli (jeśli przyprawa warzywna jest dość słona, może nie trzeba wcale)

Na patelni rozgrzać oliwę z posiekanym czosnkiem, kminkiem i kozieradką.
Gdy zacznie się szklic, dodać drobno pokrojoną cebulkę i podsmażać, aż się delikatnie podsmaży.
Puszkę dokładnie umyjcie przed otwarciem!!! Czasem biegają po magazynach sklepowych malutkie stworzonka... eh...życie...
Puszkę otworzyć PRAWIE do końca, by dzięki pozostawionemu wieczku odcedzić z grubsza soczewicę.
Wrzucić ją wraz z pozostałościami zalewy na patelnię, dodać bulion/przyprawę warzywną i intensywnie mieszając i rozgniatając ziarenka widelcem odparować płyn.


Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Lniane chipsy paprykowe

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Ekspresowe ciasto marchewkowe prawie surowe ;-)

Majonez z kalafiora bez oleju

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Chleb bezglutenowy z jaglanki

Chleb fitness

Gryczane kluski kładzione z makiem