Przejdź do głównej zawartości

Posty

ulubione, aktualne

Pasztet z warzyw z bulionu, fasoli i orzechów włoskich

Najnowsze posty

Makowiec z gruszką w stylu japońskim bez cukru

Koniec roku, imprezy, rodzinne spotkania i...makowce lubię wyjątkowo. Szczególnie takie wilgotne, z rodzynkami. Nieco przypieczone z wierzchu. Najlepiej bez dodatkowych warstw. Czysty makowiec. Japońskie są zazwyczaj na jabłkach a ja chciałam inaczej, z gruszką. I wyszedł bardzo przyjemny, słodki, wilgotny, mięciutki. Kupiłam już zmielony mak, więc wystarczyło go zaparzyć i wszystkie składniki wymieszać. Odczekać trochę, bo to drożdżowy makowiec, i do pieca na 45 minut. Jeśli więc nie macie jeszcze makowca a jednak chcielibyście go na szybko ukręcić, to zdążycie bez problemu. MAKOWIEC NA GRUSZCE 200 g mielonego maku 250 g mleka roślinnego słodszego np. owsiane, ryżowe, u mnie jaglane 100 g rodzynek 50 g suszonych owoców goji 1 duża słodka gruszka (u mnie 240g) 1 banan (u mnie 115g) spora szczypta soli 1 pomarańcza 70g mąki gryczanej ½ łyżeczki suszonych drożdży ewentualnie 1 łyżka skrobi (z tapioki, ziemniaczanej lub kukurydzianej) Mleko zagotować w większym garnku ( w nim będziemy wsz

Surówka z czerwonej kapusty z grejprutem, marynowaną cebulką i imbirem

Najsmaczniejsze pomysły przychodzą mi do głowy w najmniej oczekiwanych momentach. Tak było w tą surówką. Ot, tak zwyczajnie, przyszło do głowy, że czerwona kapusta z czerwonym grejprutem będzie pasować, bo kapusta charakterna a grejpruit kwaskowy i słodki jednoczesnie. No i soczysty. A kapusta jakby mniej soczysta, bo już zima przecież. No i doprawić można by imbirem, bo pikantny i świeży, egzotyczny w smaku. Pasuje do zimowej aury idealnie. Jak sprawić, by świeży imbir przeniknął całą sałatkę? Namoczyć przez kwadrans w soku z cytryny. Zaromatyzuje doskonale, co już wykorzystywałam w sałatce z dyni ( klik ) i w surówce orientalnej ( klik ).  Ta surówka gości w mojej kuchni regularnie. Spróbujecie i Wy?  SURÓWKA Z CZERWONEJ KAPUSTY Z GREJPRUTEM, MARYNOWANĄ CEBULKĄ I IMBIREM pół główki czerwonej kapusty średniej wielkości duży czerwony grejprut średnia czerwona cebula kawałek imbiru wielkości kciuka (najlepiej ekologicznego) sok z jednej cytryny sól, pieprz ziołowy Imbir obrać i pokroić

Dyniowy chlebek z kardamonem, cynamonem i z masełkiem gruszkowym

To musiała być siła wyższa. Ani chybi. Sobota odchodziła do historii, siegnęłam po telefon dla sprawdzenia, czy nie czekają jakieś wieści przebierające stópkami oczekując na odpowiedź... Nie, wieści tupiących nie było, ale.... mój ulubiony Master Chef - Dominika Wójciak zamieściła ogłoszenie o zwolnionym miejscu na jej warsztaty zaplanowane na dzień następny... Aż serce zaczęło mocniej bić. Od kilku lat próbuję namierzyć jakieś warsztaty, które by były w niedzielę (wiecie, z sobotą chyba najcudowniejsze wydarzenie musi odpuścić sobie konkurencję). Gdzieś, gdzie mogę dojechać w godzinę. I tylko jednodniowe, żebym mogła spać w swoim łóżeczku. I nic. Albo sobota, albo koniec świata, albo kilkudniowe wyjazdy... na koniec świata... Jak się już trafiły w tygodniu, to miejsc nie było zanim sie o nich dowiedziałam. Cóż place-hunterem to ja nie jestem... A tu taka niespodzianka! Zwiolnione miejsce! Na następny dzień! Tak się przejęłam, że natychmiast wysłałam maila zgłoszeniowego na wszystkie

Ciecierzycowe ciasteczka z żurawiną i kardamonem

Idealne do jesiennej herbatki, na jesienne chmurne popołudnie, do lunchboxa i na wycieczkę. Ciasteczka to najbardziej skuteczny kusiciel dla wielbicieli smukłych kształtów. Znaczy dla wielbicieli posiadania smukłych kształtów, bo w ich oglądaniu ciasteczka nic a nic nie przeszkadzają, więc i swoje kuszenie muszą na wieszaku zawiesić mogą. Nawet dodatkowo uaktrakcyjniają miłe chwile, bo też i generalnie ciasteczka się kojarzą z przyjemnym czasem, relasem, emocjonalnym flołem. A jak pięknie brzmi sam wyraz... ciasteczka ... aż kruchość czuję, aż słodycz w czasie wymawiania .. cia .. czuję!  Choć przyjmuję argument, że te odczucia to synestezja nie każdemu dostępna. Są natomiast inne zjawiska wspólna dla ogółu populacji. Co w ogóle kusi? Tylko dla tych, co chcą smukło przejść przez życie ciasteczka uruchamiają wszystkie swoje wdzięki jako narzędzia kuszenia. Wszak kusi tylko to, co obłożone magicznym słowem: Nie ... Zauważyliście, że słysząc Nie od razu uruchamia nam się dlaczego...? Nie

Rabbi gotuje deser - Rabbi Nauczyciel || Chrześcijańska rodzina

Najbardziej zabawne gotowanie w moim życiu, bo z Rabbim w wersji mini. Wiecie, że nie przygotowane były żadne dialogi, bez prób, bez scenariusza. Operatorzy tylko wybrali miejsca na kamery, oświetlili pomieszczenie dwoma (sic!) lampami i pozwolili iść na żywioł!!! Wow!!! Polecam całą serię, bo nie tylko pouczająca, ale i zabawna, ciekawa, inspirująca. W ogóle uwielbiam te  ludki z całego serca. I te, z krwi i kości, jak i te, ze szmatek 😁 Przepis na ciasteczka jest na blogu pod nazwą "Ciasteczka z ciecierzycą w dwóch odsłonach". Teraz na wspomnienie powyższego nagrania mam ochotę ukręcić ciasteczka ponownie... Dobrego dnia kochani!

Pyszna sałatka z pieczoną papryką i fasolką

Gdzieś mi się zapodział ten post i nie miałam pojęcia, że go nie wrzuciłam... A sałatka zacna, więc wrzucam pomimo nieaktualności okoliczności. Znaczy, remont nadal przerwany, ale temperatura mego nieco schudniętego ciała wróciła do tzw. normalnej. Post wrzucam w całości, bo jest tak prawdziwy, że aż samej mi fajnie powspominać. Cóż, sentymentalna jestem... ➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖ Remont w domu oznacza żywienie minimalistyczne. Oczywiście pod względem zabiegów kulinarnych i czasu im poświęconego, bo odżywczo musi być na max. Kto będzie miał siłę i ochotę na intensywną pracę (praca na pół gwizdka nie wchodzi w grę, bo moja tolerancja na remontowy rozgardiasz z każdym rokiem się kurczy jak portfele gastronomii w czasie lockdownu)??? Taaaa... intensywna robota, szybki remont... to sobie napisałam... Remont zaczął się rozbiórką rozpadającej się szafy i... póki co... to by było na tyle... Wirus wlazł do chałupy przez drogi oddechowe syna, przemaszerował do męża mego, by na końcu i mnie zasiedlić

Chleb jesienny ze śliwką i orzechami włoskimi

 Rozumiem zdziwione spojrzenia i te pytania: Że co? Że jak? Niby co? Faktycznie, publikowanie w kwietniu przepisu na chleb jesienny może wydawać się dziwaczne. Może nawet sugerować błąd algorytmu, może nawet skutek zaćmienia pocovidowego? Pragnę uspokoić wszystkich, że nic z tych rzeczy. To zupełnie świadoma, przemyślana (to nic, że niezbyt długo, ważne, że porządnie) decyzja. Zresztą płynąca prosto z serca. Z serca swojskiej fasolki do serca Pani Jesień , która ujęła mnie stylem swojego profilu. Jest tak swojski (sic!), tak ciepły, tak życzliwy, z szacunkiem dla tych wielkich i tych zupełnie malutkich. Klimat bezapelacyjnie podbił moje serducho, tak spragnione życzliwości i ciepła. Toteż, gdy tylko postanowiła się podzielić unikalnymi, autorskimi recepturami na herbatki w 100% polskie i eko, ruszyłam na zakupy już w dniu otwarcia sklepu. Daleko nie miałam, bo sklep internetowy (o, tutaj ) a internet jeszcze mam... a wtedy akurat sławny wirus postanowił obdarzyć mnie swoim towarzystwe