Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Babki na parze i okład z węgla na stłuczenia, skręcenia

Kluski na parze, parowane buły, buchty na parze, parowańce,... Polacy, kochamy kluchy, prawda? Naleśniki, placki, pierogi i kluski. Mączne, pyszne dania od zawsze były moimi faworytami. W dzieciństwie, kiedy jadałam baaaardzo wybiórczo, naleśnikom dałam się kusić do wypęku. Już ich nadzienie było przedmiotem wielce dyskusyjnym, ale sam naleśnik, bardzo chętnie. Gdy już menu rozszerzyło mi się na obszar większy niż talerzy dwa, naleśniki mogły być nawet w dwóch różnych wersjach! Och, co z radość dla mej Rodzicielki była. I jaka ulga! Córeńka jednak nie umrze z niejedzenia... Gdy niedawno zrezygnowałam z glutenu, myślałam, że kluchy na parze pozostały jedynie mglistym wspomnieniem. Aż do czasu, gdy wpadła mi w ręce książka Szaciłłów "Para w kuchni" (chwała Biedronce, że wyprzedaże książek wprowadziła!). Wertując przepisy z zaskoczeniem skonstatowałam, że tytułowa para to nie małżenstwo autorów, ale para wodna. Taka, na której gotuje się dietetyczne wersje warzyw. Ot, ziemniak…

Domowy sposób na jogurt sojowy z dzikimi bakteriami

Zastanawiałam się, skąd producenci jogurtów sojowych biorą szczepy odpowiednich bakterii. Przyzwyczajona, że inne szczepy są dla kefirów a inne dla jogurtów, uznawałam, że ktoś gdzieś się na tym zna i daje to, co potrzebne w odpowiednim procesie technologicznym dbając o jakość i odżywczość sprzedawanego produktu. Choć poznając kulisy niektórych spożywczych produkcji moja wiara w profesjonalizm producentów została mocno nadszarpnięta, nadal zaufanie do roślinnych napojów było stabilne i niezruszone. Ciekawość jednak wzięła górę i postanowiłam poszukać domowych sposobów ich wytwarzania. Ogólnie założyłam, że procesy fermentacji naturalnie występujące w przyrodzie dały początek konsumpcji kwaśnych produktów roślinnych. Prawa przyrody nie zmieniły się, więc jeśli mieszkaniec Mongolii mógł w swoim gustownym namiocie wyprodukować sojowy jogurt, to mogę ja w mojej gustownej kuchni. O.k. gustowność nie musi być uniwersalna, ale chyba nie od koloru zasłonek zależy kwaśnienie sojowego napoju???

Placki 2 x b czyli bananowo - batatowe

Ostatnimi czasy odkryłam na nowo możliwości gotowania na parze. Paruję więc wszystko, co się da. Przy okazji, gdy w garnku trochę miejsca zostaje, dorzucam pokrojonego batata. Ostudzony chowam do lodówki i używam jako np. element wiążący ciasto. Jest lekko słodki, więc z bananem bardzo przyjemnie się połączył w placki. Placki piekę na suchej patelni albo na urządzeniu do pieczenia naleśników. Bez oleju. Są niesamowicie przyjemne. Można pominąć banan, wtedy tak dostosować ilość mąki, by osiągnąć miękkie ciasto. Placki będą mniej słodkie, doskonale pasujące do wytrawnych dodatków.

PLACKI 2 X B bananowo - batatowe ok. 7 sztuk
1 mały batat ugotowany na parze (150 g) 1 mały banan (80 g) 8 - 10 łyżek mąki owsianej (80 - 100 g) szczypta soli
Batat z bananem zgnieść widelcem na jednolitą masę. Mąkę dodawać po trochu stale mieszając aż do uzyskania zwartej konsystencji. Odstawić. Patelnię nieprzywieralną o grubym dnie rozgrzać na średnim ogniu. Z ciasta odrywać po kawałku ciasta, uformować szy…

Amarelki

Warsztaty z dziećmi są wyjątkowo wymagąjące. Przepisy muszą być proste, ze znanych i dostępnych składników (dzieci nie lubią nowości), różnorodne (chcą móc wybrać), kolorowe (bure źle się kojarzą), szybkie (warsztaty są zazwyczaj krótkie) i łatwe do zrobienia dla małych łapek. Jednym z odpowiednich przepisów są amarelki. Może nie są szczytem osiągnięć dietetycznej profilaktyki, ale dla dzieci istotna jest jakość produktów (zawsze namawiam, żeby próbowały smaiskładników, wąchały, zgniatały...) i brak rafinowanych dodatków, od których tzw. kids food aż kipi. Jeśli uda się przemycić więcej warzyw i kasz to jest prawdziwy sukces! Amarelki smakują zarówno małym, jak i dużym. Jedynie trzy składniki a ze sprzętów potrzebny jest tylko talerz i widelec. Dobrze brzmi? Do tego mają konsystencję ciągnącej się krówki (albo miękkiego toffi ;-)) a smak sezamkowo - chałwowy. Tylko ilość tłuszczu niższa i syropów brak. Dodatkowo posiada w składzie amarantus lub komosę. Zadziała też jagła. Gotowi? To …

Salsa klasyczna czyli pomidorowo - bazyliowa do kanapek, makaronu, świeżych warzyw...

Salsa czyli sos. Po prostu. Wykonanie również proste. Można siekać nożem... długo... bardzo długo... jeszcze trochę... no, dacie radę... hi, hi, hi... może i nie dacie... Ja poszłam na łatwiznę. Użyłam mojego ulubionego sprzętu do siekania czyli ręcznego malakserka. Jest poręczny, nie potrzeba prądu. Żadne kable mi się nie nurzają w sosie ani plączą ciągnąc za sobą cały sprzęt prosto na podłogę. Czy też tak macie, że kabel Wam służy zdecydowanie zbyt często do ściągania pojemników na poziom podłogi dekorując przy okazji swoją zawartością jej fragment...? Ręczne cudo takich aktywności nie uskutecznia, z co jestem mu ogromnie wdzięczna. A że koleżanka ostatnio poprosiła, żebym też i o sprzętach czasem coś skrobnęła, to skrobię delikatnie. Może komuś się przyda, kto wie? 
Malakserek jest w obsłudze wyjątkowo prosty. Składa się z pojemnika, wkładanych doń ostrzy i pokrywki z zawiniętym w jej wnętrzu sznurkiem. Za ten sznurek (dla wygody przywiązany jest doń wygodny uchwyt) należy energic…

Jingalov bg czyli armeński chlebek z ziołami po mojemu

Zbóż glutenowych nie jem od dłuższego już czasu. I bardzo mi takie jedzonko odpowiada. Co tam jedzonko, przygotowanko jedzonka! Jakaż ulga po sklejonych glutenem deskach, gąbkach z glutami nie do rozpuszczenia, kłaczkami wciśniętymi w oczka cedzaka jak pies w kąt pełen marchewek... (jeśli jest amatorem tychże oczywiście... nasz Ernest jest, oj, jest...). Bezglutenowo - bezproblemowo. Tak jelitowo jak i kuchennie. Gdy wpadł mi filmik bardzo uporządkowanej Haghineh klik o pysznym chlebku rodem z kuchni armeńskiej, pomyślałam, że mariaż placka z ogromną ilością ziół to coś absolutnie dla mnie. Rzecz jasna, nie chciałam używać mąki pszennej ani orkiszowej. Padło na gryczaną, jako najlepiej klejącą się. Aby mieć pewność, że będzie się dobrze sklejał, dodałam trochę mąki z brązowego ryżu. Zadziałało. Placek upiekł się szybko, smakowicie wilgotny wewnątrz, przypieczony na zewnątrz, aromatyczny, sycący. Jingalov z ogrodowymi ziołami wczesnej wiosny z pewnością będzie nam towarzyszył przez ca…

Sławna amerykańska kanapka czyli vegan Sloppy Joe

Kuchnia USA. Masakra zdrowia. Fast food ociekający tłuszczem i napchany wolnymi rodnikami aż trzeszczy... Serio? To dlaczego ten naród nie wymarł a nadal istnieje? Najbardziej znane w Polsce amerykańskie jedzonko pojawiło się... w latach trzydziestych XX wieku! Owszem, zbiera już żniwo w postaci epidemii chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2 i nowotworów. Ci, którzy wprowadzili takie potrawy, uniknęli ich w większości, bo dopiero z czasem zajęły główne miejsce na amerykańskich stołach. Dopiero ich dzieci i wnuki zaprzyjaźniły się z fast foodem tak blisko, że bez hot dogów, pizzy (w wersji amerykańskiej) czy frytek ze skrzydełkami nie wyobrażają sobie życia. Dodajmy, krótkiego życia. Jeśli będą mieli szczęście i umrą zanim rozchorują się na jakieś fatalne choróbsko. Ale... ... nie tak wygląda tradycyjna amerykańska kuchnia. Najbliższe sercom seniorów nie są frytki a pieczone bataty. Nie shejki z mlekiem i cukrem a świeży sok pomarańczowy z pływającymi w nim farfoclami dumnie zwanymi…

Ciasto buraczane typu brownie z kremem karobowym

Buraki w cieście nikogo chyba dzisiaj już nie dziwią. Ciasto marchewkowe, buraczane brownie, szpinakowy leśny mech, cukiniowy chlebek na słodko,... Powoli rośnie lista deserów na bazie warzyw. Powoli rośnie ich lista także w moim blogowym kąciku (surowe buraczane pierniczki, surowe ciasto marchewkowe, chlebek bananowy z cukinią, ciasto z pasternakiem). Można dyskutować czy mariaż owoców i warzyw jest zdrowy, bo faktycznie połączenie w jednym posiłku warzyw i owoców bywa dla naszego żołądka i jelit kłopotliwe. Wielu unika więc tego połączenia, by uniknąć ewentualnych niedogodności. Należałam także do takich osób. Zrezygnowałam z tej zasady, gdy dowiedziałam się, że zasada obowiązuje tych ze słabym trawieniem. Cóż to za ulga była! Wiecie jak to jest... Rozluźniacie pasek i brzuch wyskakuje jak z sprężyna... Odreagowanie, gdy trzeba było się wyrzec czegoś fajnego, smacznego, bywa potężne i nieco przesadzone. Zapierałam się wcześniej niejako  na siłę. Wiecie, wciągnąć brzuch, zapiąć pase…

Trufle marchewkowe z pyłkiem kwiatowym

Lubię bardzo surowe ciasto marchewkowe, ale czasem chcę móc je zjeść... szybciej... Wtedy robię jego prostszą, ekspresową wręcz, wersję to znaczy trufle marchewkowe.

TRUFLE MARCHEWKOWE Z PYŁKIEM KWIATOWYM
150 g słodkiej, jędrnej marchewki ekologicznej 100 g mięsistych, suszonych jabłek 1 łyżka soku z cytryny 2 łyżki mleka sojowego 50 g słonecznika 1 łyżka pyłku kwiatowego 30 g rodzynek niesiarkowanych skórka z połowy pomarańczy szczypta soli i imbiru
Słonecznik zezłocić na suchej patelni, na małym ogniu. Marchewkę zetrzeć na drobne wiórki, jabłka drobno pokroić. W blenderku z ostrzem "S" zmiksować z grubsza słonecznik i pyłek, odsypać do miseczki. W malakserku natomiast zmiksować marchewkę, jabłka, sok z cytryny, mleko sojowe oraz rodzynki na masę o preferowanej ziarnistości, jednak tak, by się kleiła. Dodać skórkę z pomarańczy, sól, imbir i jedną trzecią słonecznika z pyłkiem, zmiksować do połączenia składników. Formować z masy trufle i obtaczać w reszcie słonecznika z pył…

Korzenne ciasteczka z batatem najprostsze

Jutro tłusty czwartek. Chętnie wtedy sięgamy po słodkie conieco, a nawet tłuste conieco, odkładając na półkę dotychczasowe postanowienia, jeśli takowe w ogóle były poczynione. Raz w roku pozwalamy sobie po prostu na więcej. Raz w roku można. Jeśli jednak zauważyłeś, że raz w roku zastępuje w eufemistycznym stylu niecierpliwe chcę teraz, już, słodkie!!! i to nie Ci się nie podoba, mam dla Ciebie propozycję. Będzie teraz, będzie słodkie, ale i zdrowe.  Mega zdrowe. Szybkie i proste ciasteczka korzenne. Nie musisz wyrabiać ciasta, ani nawet formować ciastek.  Kroisz batata, miksujesz masę, smarujesz i wrzucasz do piekarnika na kwadrans (jeśli zdążył się w międzyczasie zagrzać...). Są lekkie, aromatyczne, naładowane uzdrawiającą mocą natury w całej swej pełni. Ja je pokochałam i najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zawitają na degustacji przy okazji Dnia Kobiet w bibliotece miejskiej na Śląsku. Choć może ubiorę je w bardziej odświętną szatę... W końcu będzie to będzie święto... znów..…

Chleb z soczewicą o chrupiącej skórce beglutenowy

Nie samym chlebem człowiek żyje... czyli chleb też potrzebny, tak? Tak. Przynajmniej mnie. Francuzi konczą posiłki kawałkiem sera a ja kawałkiem chleba. Koniecznie ze skórką. Najlepiej samą skórką. Rodzinka nie raz się o tym przekonała, gdy zastawała w koszyczku na pieczywo dziwnie wygladającą kostkę miękiszu zupełnie pozbawioną skórki. Wybaczają, bo też i ja jestem w rodzince największym amatorem chlebowych skórek. Chleby zaczęłam piec ponad 20 lat temu i nie przestałam do dziś. Zmieniały się rodzaje używanych ziaren. Modyfikacjom poddały się techniki. Odkryłam różnorodne naczynia do wypieku. Kilka razy piekłam nawet w... doniczkach. Kupiłam specjalnie nieduże, gładkie, o kształcie umożliwiającym wygodne wysunięcie pieczywa po pieczeniu. Moimi ulubionymi zostały żeliwne garnki i stalowe, emaliowane formy odporne na temperaturę do 600 ⁰C. Ze wskazaniem jednak na garnki. W nich chleby pięknie rosną, mają chrupiącą skórkę, miękki miękisz i dłużej utrzymują świeżość. No i nie trzeba prak…

Wyśmienita sałatka śniadaniowa

Dzisiaj krótko. Zima trzyma. Ja też się trzymam. Zimą jest trudniej, więc kombinuję, jak sobie poukładać wszystkie życiowe drobiazgi, które (w mojej sytuacji) potrafią nieźle namieszać nie poskromione... Trzymam się więc tego, co najważniejsze. Czasem bowiem trzeba się zdystansować, zrobić sobie krótki netxit. Ferie zimowe, bo czemu nie? Jednak zjadłam dziś coś tak smacznego, że musiałam się podzielić. Nie mogę dla siebie trzymać. Wiecie, jak to działa... trzymasz tylko dla siebie i... znika to... dzielisz się... a to coraz fajniejsze się robi, lepsze, żyje się fajniej. Ja przynajmniej tak mam. Pomysłem na nową fryzurę dzielić się nie będę, bo na widok siebie w lustrze, napada mnie rechot ropuszy. Podaruję więc szczegóły fryzury, ale szczegóły śniadania z przyjemnością i subtelnym usmiechem spełnienia i satysfakcji podaję. Informacja dla diabetyków, insulinoopornych, tych z zespołem metabolicznym i tyc, którzy chcą powyższych uniknąć: pomysł na takie sniadanie nie jest samobójem. Glik…

Herbatka rewitalizująca

Ziołowe herbatki są znane wszystkim jako remedium na wiele dolegliwości. Owocowe również jako smakowity napój, szczególnie jesli posłodzony. Jednak zestaw używanych ziół i owoców rzadko zapuszcza się w zarośla rozmarynu. Zazwyczaj to ziółko wykorzystywane jest do pieczeni, pasztetów, czasem past czy kotletów. Jeszcze rzadziej w słodkich potrawach. A jest niezwykle cenne. Naukowcy odkryli jego intensywne działanie na... mózg. Wyraźnie zmniejsza bowiem trudności poznawcze u chorych z otępieniem. Również pomaga tegoż otępienia uniknąć. Oczywiście sam rozmaryn nie zachowa każdego mózgu w stanie wiosennej świeżości, jeśli właściciel mózgu nie będzie go używał do wyboru zdrowego stylu życia. Cudownym eliksirem młodości rozmaryn nie jest. Jednak przy rozważnym unikaniu toksyn, dbaniu o higienę i odżywienie mózgu, to piękne, żywiczne zioło może w starszym wieku przechylić szalę na korzyść sprawności intelektualnej. Osobiście nie zamierzam na otępienie czekać, by rozmarynem dopiero na starość…