Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2020

Czarna rzepa pieczona w soli na przekór marazmowi

Czasem staję zupełnie bezradna wobec sytuacji, która mnie mocno dotyka. Zdarza się, że osłupiała patrzę na to, co się dzieje, nie mogąc uwierzyć, że dzieje się naprawdę. To moment, kiedy wiem, że trzeba wziąć kilka głębokich oddechów (czasem zacząć w ogóle oddychać!), wrócić myślą do fundamentów, które są niezmienne i na ich bazie wędrować do teraźniejszości. Budować obraz rzeczywistości krok po kroku, kładąc cegiełkę po cegiełce bacznie uważając, jakie jest ich miejsce. Po kilku (czasem kilku... tysiącach) chwilach zaczynam czuć się pewniej. Zdumienie zaczyna się kurczyć do jedynie pewnych elementów rzeczywistości a oczy powoli wyszukują przygotowaną ścieżkę. To znak, że rozum wraca a przerażenie mija... Ufff... mogę zacząć działać. Wiem, co mam robić, a czego nie robić. Wracam do życia. Osłupienie pozostaje tylko wspomnieniem. Chociaż elementy zdumiewające mogą zdumiewać jeszcze bardziej. Bywa i tak. Jednak są to już tylko elementy.
Koronawirus... Był egzotyczną wieścią z dalekiego …

Proste, męskie danie z ziemniaków i kapusty

Męska kuchnia w pigułce czyli minimum składników i przypraw, a maksymalna ilość w garnku. Męska wersja rozbudowana natomiast: wszystko, co pod ręką do gara, żeby wypełnić go po brzegi, niezależnie od rozmiaru (gara) i apetytu (kucharza czy gości)... Pierwsze podejście to syn, drugie podejście mężowe jest. Zaczynam od syna, bo prościej i szybciej...
Jego ostatnie popisowe danie. Kapusta z ziemniakami. Niby nic ciekawego... Praktycznie bez przypraw, bo prostota nade wszystko. Grubo krojone, bo czas trzeba cenić. Składniki w każdym domu się znajdą, bo... gotował z resztek, jakie w domu znalazł (rodzice balowali na wakacjach a syn opróżniał wszystkie szafki po kolei...). A jednak jedzonko zdobyło serducha ucztowiczów, bo o recepturę się dopytywali. To i ja zapytałam. Spróbowałam zrobić. Nieco trzeba było matuchnę poprawić (po co obierałaś ziemniaki???kapusta? - aaa posiekałaś... po co???po co te przyprawy? - sól wystarczy przecież...). Także ten. No, tego. Rozumiecie...

PROSTE, MĘSKIE DA…

Marchewkowo-orzechowy sos do sałatek i tajemnica smaku

Smak się zmienia. Mój, Twój, jego, jej, nasz smak się zmienia z biegiem czasu. Skąd to wiem? Z uczonych książek, ale i własnego doświadczenia. Czasem zmiana bywa powalająca, jak ta, która dokonała się we mnie.  Gotowana marchewka. Zmora obiadów. Nie do przełknięcia. Potrafiła ścisnąć gardło skuteczniej niż boa dusiciel. Opcja przełknięcia nie wchodziła w grę. Próby wmuszania przez bezradnych opiekunów końcyły się zawsze jednakowo. Dobrze, jeśli zdążałam dobiec do łazienki... inaczej plułam dalej niż widziałam. A należałam do bardzo grzecznych dzieci... Czujecie rozpacz, prawda? A oto potrzebując pomysłu na sos do sałatki wzrok padł na marchewkę. Na surowo już sos robiłam i był bardzo smaczny, ale tym razem pomyślałam o kremowym sosie z marchewki... gotowanej... Zdumiała mnie ta nagła sympatia do znienawidzonego (jak dotąd) warzywa tak bardzo, że rzuciłam się do kuchcikowania z zapałem. Marchewkę porządnie wyszorowałam. Nie obierałam, bo była ekologiczna. Masło orzechowe ukręciłam (ja…

Profilaktyczna herbatka z tymianku i cytryny

Ale się porobiło... wydawało się, że posiedzimy ze trzy tygodnie i luz. A to chyba troszkę dłużej zajmie... Ileż można siedzieć w domu??? Nawet nie można, bo rodziców trzeba zaopatrzyć w różności, o które sami nie mogą zadbać. Nawet będąc w grupie podwyższonego ryzyka, trzeba się ekspediować poza bezpieczne własne cztery kąty. Cóż, stawiam więc na profilaktykę dubeltowo. Znaczy poza zwykłym zdrowym jedzeniem, które się bardzo dobrze sprawdza w zwykłych warunkach, włączam zabiegi i preparaty ekstra. Nie, nie kupuję wyciągów brumbrumekstra, ani kapsułek bumbumbum. Zbieram świeże pierwsze zioła w pobliskim lesie i swoim ogrodzie, skubię zioła z kuchennych doniczek, z których robię koktajle i herbatki. Zaskakująco smaczne są. Nie trzeba się umartwiać, hurra! Po raz milionowy odkrywam, że naprawdę zdrowe jest naprawdę smaczne. Prawda w ogóle jest miła wielowymiarowo. I piękna...

HERBATKA TYMIANKOWO - CYTRYNOWA 1 litr
świeży tymianek około kilkunastu młodych przyrostów 2 cm kawałek obciętej…

Smalczyk z ciecierzycy bez oleju i dieta Noego

Smalec musi mieć tłuszcz. Duuużo tłuszczu. Tym różni się od pasztetów i past. Jeśli mamy pozostać przy takiej definicji, to ja się przyznaję, że moja nazwa jest nietrafiona, ale smak tak bardzo przypomina mi wegańskie smalczyki na bazie oleju, że dla czytelności zostawiłam już ten smalczyk. To nie tak, że on nie ma tłuszczu nic a nic. Ma. Jednak nie ma ani grama oleju. Cały tłuszcz pochodzi z niewielkiej ilości zmielonego słonecznika a dodatek sosu balsamicznego podkręca smak, więc te dwa składniki pozostawiam niemodyfikowalne. Reszta... a, co tam reszta... 😂


SMALCZYK Z CIECIERZYCY bez oleju
1 cebula 1 gałązka selera naciowego 1 szklanka ugotowanej ciecierzycy nieodsączonej 1 łyżka zmielonego uprażonego słonecznika ½ piramidki do rosołu z Lidla (lub ½ łyżeczki bulionu warzywnego w proszku) zmiażdżonej w moździerzu ¼ łyżeczki soli ¾ łyżeczki sosu balsamicznego
Cebulę i seler drobniutko pokroić. Patelnię z grubym dnem delikatnie rozgrzać, wrzucić cebulę z przyprawami z piramidki, podpr…

Buraczany Bourguignon

Wiecie, że buraki mają niesamowite walory odżywcze? Na pewno słyszeliście milion razy... ale czy utkwiła ta informacja w pamięci operacyjnej mózgu czy w archiwum? Czy patrząc na buraki widzicie pełne, satysfakcjonujące odżywczo i smakowo produkty? Widzicie w nich swój posiłek? Podstawę, bazę, główny składnik... Macie na nie ochotę, gdy jesteście głodni? Czy dobieracie do nich tylko jakieś drobiazgi, bo podstawa już jest (jeśli już je macie i leżą na widoku w kuchni, albo specjalnie po nie poszliście do sklepu)? Czy buraki funkcjonują co najmniej tak intensywnie w ośrodku mózgu zwanym (samozwańczo) cuisine? Widzicie je jako główny posiłek? Ja długo widziałam w nich mega wartościowe, piękne warzywo, które można włączyć do posiłku. Wiecie, jak sałatę na kanapkę czy kiełki do surówki. Kombinowałam, że muszę dobrać jakąś potrawę, żeby burak pasował a nie raził... by posiłek był... posiłkiem... żebym nie była za kwadrans głodna... Nie patrzyłam na buraki jak na coś pełnowartościowego, komp…

Szybka pasta z zielonej soczewicy z brokułem i szpinakiem

Przemycajmy zielone gdzie się da. Potrzebne nam bowiem to zielone co dzień i co posiłek. Kardiochirurg dr Caldwell Esselstyn przy entuzjastycznym aplauzie swej rodziny zaleca dziennie sześć (tak! 6!) porcji zielonych jarzyn. Jak je upchać w menu, żeby nie mieć samych surówek na każdy posiłek? Otóż do pasty zieleninę wepchnąć to żaden problem. Ach, dla przypomnienia: brokuł to też zielenina. I por. I kapusta. I jarmuż. I... szpinak, pietruszki natka, sałaty wszelakie, świeże zioła... Zielona soczewica... ech, zagalopowałam się... ;-) Ale do zielonych liści kolorystycznie pięknie pasuje, więc dzisiaj pasta z zielonej soczewicy i zielonych jarzyn. Idealna pasta dla dbających o niski indeks glikemiczny, gdyż oscyluje on wokół 15... Dodatkowo zawarty w paście tłuszcz to głównie kwasy omega 3! Cudo, prawda? 

SZYBKA PASTA Z ZIELONEJ SOCZEWICY, BROKUŁA I SZPINAKU
pół szklanki zielonej soczewicy (100g) 1 spora cebula (90g) jedna trzecia brokuła (125g) 2 wielkie garście świeżego szpinaku (80g) …

Chleb z karobem wspomagający zdrowienie

Karob, cudowny środek leczniczy i ulubiony dodatek kulinarny. Jego właściwości potrafią zdumiewać.

Indeks glikemiczny słodkiego wszak karobu to raptem 40 (klik). Naukowcy upiekli chleby pszenne z dodatkiem otrąb grubo mielonych, drobno mielonych oraz z takimi samymi drobnymi plus karob (klik). Badano szybkość i stopień wzrostu glikemii poposiłkowej u osób zdrowych. Oczywiście każdy dodatek otrębów zwalniał wzrost poziomu glukozy po jedzeniu, ale dodatek karobu nie tylko zwalniał wzrost, ale i sprawiał, że glukoza wzrosła niżej! A i struktura miękiszu chleba wyszła lepsza. Miał on bardziej równomiernie rozłożone dziurki i był przyjemniejszy w spożyciu. A dodali tylko 10% karobu... Słodki karob władowali a poziom cukru niższy... magia? Niecałkiem. Do wypieku użyto bowiem mąki z nasion karobu a nie zmielonych strąków, które używa się jako zamiennik kakao, gdyż mają podobny do niego smak i aromat, bez goryczy i nie zawierają kofeiny ani teobrominy. Natomiast regulują funkcjonowanie jelit…

Piernikowe ciasteczka z fasoli

Kilka dni temu na wykładzie o apetycie opowiadałam, jak ważne jest jedzenie w świadomości tego co i dlaczego jemy. Chyba największym wrogiem naszej wagi i zdrowia jest jedzenie nieświadome. Myślicie, że to niemożliwe?  A jednak....
- Znów nie ma fig? Jak to się stało, przecież dopiero co kupiłam całe opakowanie...??? - Polożyłaś gdzieś i zapomniałaś.- powiedział wyrzucając do kosza ogonek od figi i mlaskając... - A co Ty jesz? - Ja? Nic nie jem. - powiedział w pełni przekonany o prawdziwości swoich słów.
Najzabawniejsze jest, że był zupełnie przekonany, że nie je. Zwyczajnie, zamyślony poszedł na kurs po domu. Przechodził przez kuchnię, ręka natknęła się na figi, wziął garść. Usiadł dalej pracować podjadając figę po fidze... Nie miał zupełnie świadomości, że właśnie pochłonął 10 fig! 10! I nie zauważył. Nagminne w czasie spotkań towarzyskich, oglądania filmów czy innych absorbujących umysł czynności. O dziwo, jesteśmy wyuczeni podjadania do tego stopnia, że tracimy kontrolę nad własn…

Surowe pierożki z buraka i pesto

Wiem, jak to brzmi. Dziwnie. Niepokojąco. Intrygująco...? Jeśli wygrało to ostatnie, zapraszam do dalszej lektury. Zapewniam, że się nie zawiedziecie. Zaczęło się od ... mandoliny. Taka tarka do szatkowania warzyw i owoców. Miałam wewnętrzne przekonanie, że wybrana przez mnie marka będzie zakupem doskonałym. Zdecydowana weszłam na stronę sklepu i tutaj niespodzianka. Mandolin tej firmy było kilka modeli... I utknęłam. Ceny bowiem również były róóóżneee... Wtedy akurat zainstalowałam Instagrama (tak, tak raptem kilka miesięcy temu; wiem, jestem sto lat za dinozaurami... wcale mi to nie przeszkadza, przynajmniej czyste powietrze mam ;-)) i zobaczyłam relację Dominiki Wójciak znaczy Jarzynovej o zakupie takiej własnie mandoliny! Z nieba mi spadła kobieta! Zapytana o model, odpowiedziała, że poleca tą większą, bo można szatkować nawet całą kalarepkę na plastry grubości kartki papieru do warzywnych pierożków. Warzywne pierożki... To było coś dla mnie. Mandolina kupiona, kalarepka również.…

Ładunek glikemiczny... pomocny czy kłopot???

Wokół indeksu glikemicznego narasta powoli dezinformacyjny smog. Nic dziwnego, bowiem temat interesujący jest tym bardziej, że rośnie również ilość badań na temat negatywnego wpływu posiłków o wysokich ig tak na zdrowie, jak i na kondycję. Wszyscy chcemy być zdrowi, silni, sprawni. Najlepiej do śmierci. Nikt nie chce się starzeć w stylu ale starość to się Panu Bogu nie udała... Niestety, rośnie liczba chorych chyba już na wszystkie choroby. W tym i cukrzycę, a w tej chorobie indeks glikemiczny staje się kluczowy dla ogarnięcia sposobu podawania leków hipoglikemizujących.  Problem mi nie obcy, raczej już codzienny, więc licząc dla siebie makroskładniki, wrzucam je również  na bloga, dla innych. Może się przyda. Wrzuciłam także wpis o sposobach obniżania indeksu glikemicznego (tutaj), bo można z nim nieco pomajstrować i trochę obłaskawić. Jeśli jesteście zdrowi, to info o indeksie w zasadzie powinno Wam wystarczyć. Jeśli natomiast miewacie, lub obawiacie się, że będziecie mieli problem…

Najprostsze ciastka orzechowo-daktylowe

- Mama, jak robiłaś te swoje ciastka?
- Które, synu?
- Hmmm... którekolwiek...

No właśnie, jak ja robię ciastka? Jakaś zasada, która by pomogła latorośli? Myśl! Myśl kobieto!
I wymyśliłam:
Potrzeba coś słodkiego, by to były ciastka.
Potrzeba coś z tłuszczem, żeby się miło jadło.
Potrzeba coś, co zwiąże całość.
Odkrycie wszechczasów, ale jednak... ufff wielkie...
Czyli wystarczą trzy składniki, tak? 
Eeeeeeeee... no niby tak, ale... jakiś dodatek smakowy...?
A po co, skoro i tak wszystko, co używamy ma smak?

Co prawda, to prawda.

I syn uczynił ciastka. Jedno naczynie pobrudzone. Sitko, szpatułka i porcjowacz też jeszcze trzeba było umyć. Ale to wszystko. Koniec roboty.


NAJPROSTSZE CIASTKA ORZECHOWO - DAKTYLOWE
160g orzechów włoskich obranych 180g daktyli 70g mąki jaglanej lub innej 1 łyżeczka proszku do pieczenia (inaczej będą się dłużej piekły - ekonomia przemówiła) szczypta soli (no bo... zawsze... będą smakowały na słodsze... - ten argument zawsze działa)

Rozgrzać piekarnik do 175⁰C. Dak…