Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Pasta z zielonego grochu i selera

Nie, to nie pomyłka. Nie chodzi o zielony, mięciutki groszek z puszki. Chodzi o suchy, twardy, do namaczania, zupełnie jak fasola, ciecierzyca czy... żółty groch. Niespodzianka, bo do tego mniamuśnego zielonego groszku z puszki przywykliśmy, prawda? Jednak wpadł mi w ręce zielony... groCH, nie groSZEK. Wyrośnięty, dojrzały, poważny jegomość, którego trzeba z respektem i cierpliwością potraktować. Nie można frywolnie uciąć sobie pogawędki, by po 5 minutach wejść w bardzo zażyłe relacje (czy może być większa zażyłość niż pozwolenie na przemieszczanie się wzdłuż własnego przewodu pokarmowego do samego... hmmm... wylotu...?). Z panem grochem trzeba powoli, dać mu nieco czasu na przemyślenia, refleksje, by stał się podatny na nasz uroczy wpływ. Pomińmy milczeniem, że wpływu ten dokonamy elektrycznym urządzeniem miksującym. Takie czasy, panie groCHu, eh... To nie tak, jak bywało tysiące lat wstecz, po Bożemu. Wtedy tatuś młodego mężczyzny rozglądając się za odpowiednią panną dla syna, z mo…

Surówka z dyni z tymiankowym vinaigrette'em

Są dania pyszne w swej prostocie. Ekspresowe do wykonania. Tanie jak przysłowiowy barszcz. I sezonowe... To ich jedyny minus. Sezon na dynie jeszcze jest, choć asortyment skurczył się do kilku odmian. Jednak nadal można dynię muszkatołową (Muscat de Provence) dostać. Jest to odmiana o cudnie melonowym smaku i aromacie. Nie znoszę melonów, ale dynię lubię niezmiernie. Psikus taki... Za radą Marty z Jadłonomii poczyniłam z niej surówkę. Doprawioną tylko tymiankowym  (chyba nie ma lepszego towarzystwa dla pomarańczowej, pulchnej piękności!) sosem, podałam z kaszą gryczaną i... zakochałam się. Naprawdę. Danie stało się moim faworytem i już żałuję, że sezon na dynie się niedługo skończy. Jeszcze jednak trwa, więc korzystajcie koniecznie!!!

SURÓWKA Z DYNI MUSZKATOŁOWEJ Z TYMIANKIEM
600 g obranej i oczyszczonej dyni Muscat

5 łyżek soku z cytryny
⅓ łyżeczki soli (lub do smaku)
½ łyżeczki sosu sojowego Tamari
1 łyżeczka oleju lnianego tłoczonego na zimno
1 łyżeczka siekanego świeżego tymianku

Onigiri jaglane czyli kulki w japońskim stylu na każdą okazję

Japońska kuchnia jest inspiracją chyba dla całego kulinarnego swiata. Prostota, elegancja, ponadczasowość, wyrafinowane smaki, kontemplacja posiłku... Klimat jedzenia chyba nigdzie indziej nie spotykany. Imponujący ascetyzm, który wcale nie jest ascetyzmem jakościowym. Raczej najwyższa półka smakowitości i głębi. Już od namłodszych lat uczeni uważności i odpowiedzialności, wdrażani w samodyscyplinę, która przynosi rezultaty przez całe życie. W szkołach prowadzone są programy wspólnych posiłków. Dzieci stosownie do swego wieku są angażowane w ich dystrybucję i sprzątanie (najmłodsi), transport, dystrybucję i sprzątanie (średniacy), część przygotowań, transport, dystrybucję i sprzątanie (najstarsi). Wszyscy odziani w fartuchy, czapki i... maseczki.... Najbardziej podoba mi się sprzątanie... nie dlatego, że w ogle sprzątają, albo jest jakiś specjalny dryl w tym kierunku. Nic z tych rzeczy. Dzieci składają naczynia, segregują resztki, pakują na wózki, przecierają (do czysta! nie tylko z …

Szybka sałatka z gotowanego buraczka

W czasie wyjazdów zdrowe jedzenie może być problemem. Ja rozwiązuję ten problem przygotowując coś prostego, szybkiego i smacznego. Coś, co mogę nawet skompletować w czasie jazdy samochodem. Zazwyczaj nie ma czasu albo okazji na gotowanie, obróbkę, więc moim jedzeniem są wtedy głównie sałatki. Fakt, sałatki wypaśne i napakowane wartościami odżywczymi jak karabin maszynowy nabojami przed decydującym starciem (hmmm... chyba Johny English się we mnie odezwał... w kinie tak się śmiałam, że walnęłam głową w ścianę tuż za moim fotelem... może to więc jednak ta ściana tak wpłynęła na skojarzenia...?). Chcę się wtedy najeść, odżywić, ale i pozostawić brzuszek lekkim a ciało mobilnym i wytrzymałym. Sałatki na bazie zieleniny, kaszy i strączków są do tego celu idealne. Jednak w te wakacje w jednym ze sklepów z eko żywnością spotkałam świeżo gotowane eko buraczki. Nie pałam miłością do zafoliowanych półproduktów, ale te buraczki wyglądały naprawdę bardzo smakowicie, więc kupiłam. Trzęsąc się chw…

Imbirowa salsa z mango i gruszki

Mango, owoc nr 1 na świecie. Z kimkolwiek nie rozmawiam, wszyscy zgodnie twierdzą: nie ma to jak dojrzałe, dobre mango. Smak nieco wytrawny, ale i słodki, aromatyczny i odświeżający. Ma ulubione towarzystwo, w którym smakuje absolutnie obłędnie, To kardamon i cytryna. W mojej kuchni dołączył do nich imbir. Imbir z dużą ilością soku z cytryny. W tej najprostszej formie serwuję mango jako słodką salsę. Idealna na pikantny deser z czarnym ryżem (zmieniając proporcje i dodając mnóstwo roszponki robię cudowną, absolutnie cudowną sałatkę!!!) albo do wytrawnych burgerów z soczewicy... I jeszcze jedna rzecz: zamieniając cytrynę na limonkę uzyskałam nowy wymiar smaku. Kiedyś zupełnie nie rozróżniałam ich smaków. Limonka była zielonkawa, cytryna żółta. Limonka droga jak nieszczęście, cytryna przystępna. Ot i cała odmienność... Świadomość kubków smakowych jednak rośnie wraz z kulinarnym zaangażowaniem i dzisiaj mogę śmiało wyznać: smak limonki jest INNY niż cytryny. Naprawdę czuję tą różnicę. H…

Masło lniane

Omega 3, 6, 9, alfa alfa, beta karoten,... Greka nam weszła w słownik niepostrzeżenie, choć do stopnia wchłonięcia języka angielskiego jej jeszcze daleko. Polacy nie gęsi... (historia kołem się toczy, sobie mruczę dyskretnie... może trzeba by jednak głośniej...???). Polacy też i swoją kuchnię mają. Swoje produkty. Swoje odlotowe jedzonko. Gdzieś nam jednak znikło, schowało się w czeluściach zażółconych zeszytów babć, stryjenek, prababć, ciociobabć... Wybieramy chętniej reklamowane agresywnie big maki, piadiny, rollsy. Nie zamiarzam się odciąć od ciekawostek kulinarnych, ale, ALE nie rezygnujmy przy tym z naszych. Nie cenimy ich a niesłusznie. Mamy wartościowe, piękne dziedzictwo. I kulturowe i kulinarne. Na tym blogu to drugie bardziej mnie interesuje.
W umyśle mam mocno ugruntowane przekonanie, że to nie byt, ale talerz kształtuje świadomość. Przekonuje mnie o tym codzienna obserwacja i medycyna. Nawet historia i Pismo Święte. Chodzi nie tyle o sytość/głód, co o objedzenie/odżywieni…

Ekspresowy deser - brzoskwinia z tofu

Brzoskwiniowa cera była marzeniem wszystkich kobiet. Była jakiś czas temu. Potem pojawił się ideał nowy: twarzy mocno opalonej. Teraz przedmiotem pożądania jest cera... ups... nie wiem, jaka w tej chwili akurat... Wyłączyłam telewizor jakiś czas temu, kolorowe magazyny zostawiam w spokoju (a co mi tam: wiecznym spokoju!) i nie wiem, co w modzie piszczy. Nawet jej wrzasków bilbordowo reklamowych na mojej prowincji nie słyszę. Rozglądając się wokół na ulicy nie dostrzegam masowo występujących wzorców twarzowych mejkapów. Może poza nagminnym brakiem brwi rosnących a zalewem brwi narysowanych. Najczęściej grubą kreską starannie wystylizowanych w południowym typie urody. Przy okazji: ciekawe, w jakim stopniu pokrywa się ten nasz krajowy trend z promowaną światową stylistyką...? Wracając do rumianych, letnich owoców: brzoskwinia kojarzy się dziś bardziej z niskokalorycznym owocem o ogromnej ilości słodkiego soku spływającego zawsze tam, gdzie akurat serwetki vel chusteczki brak. Przynajmni…

Powakacyjnie wspomnieniowy koktajl z marchewki

W czasie wakacji dużo się u nas działo. Na tyle dużo i absorbująco, że zaniedbałam nieco mój mały intenetowy kącik. Pogoda południowoeuropejska zarzuciła obfitością plonów, które trzeba było upchać w słoikach (właśnie zapełniłam ostanie mniejsze rozmiarowo powidłami śliwkowymi), zobowiązania rodzinne zajęły dodatkowo mózgownicę a niedomagający psiak (wiekowy już, niestety) zajął i czas i resztki funkcjonującej mózgownicy. Wracając jednak w swoje bajtowe zakamarki dzisiaj proponuję pyszny, orzeźwiający, odświeżający (prognozy zapewniają o nadchodzących kilku dniach ocieplenia, więc może się jeszcze przyda...) koktajl, który miałam okazję degustować (eufemizm - wychłeptałam wielki kubol z jeszcze wielkszą przyjemnością!) na lokalnym targu w Saint Tropez. Urocza pani z kolorowym, słodkim rozgardiaszem wokół dogadzała klientom według ich życzeń koktajlami, sokami, zielonymi, pomarańczowymi, żółtymi,... Ja wybrałam marchewkowy smoothie z imbirem. Intrygowała mnie limonka jako dodatek zami…

Zielona pasta z ciecierzycy i pora

Witajcie! Żyję, mam się dobrze. Późny wakacyjny wyjazd już za mną a ja w domciu gotowa do dalszych eksperymentów kulinarnych. Pomysłów lista czeka na realizację. Tych z Was, którzy czekają na jakieś spektakularne, skomplikowane receptury muszę nieco ostudzić: moje jedzonko uległo spektakularnemu uproszczeniu. Latem zajadałam się sałatkami na bazie warzyw, liści, ziaren i strączków. Jak wiecie, blog nie istnieje w celach zarobkowych. Nie ma reklam, dzielenia się danymi, podbijanych liczników wejść czy udostępnień. Fasolkowe, kuchenne zacisze po prostu. Kawałek mojego życia, który wydaje mi się, że może komuś być pomocny w jakimś zakresie. Bo po co żyć, jesli nie po to, by pomagać? Pomagać, wspierać lubię, wskazywać na dobre strony rzeczywistości, dzielić się optymizmem i dobra energią. Są wśród Was tacy, którym jest ciężko i trudno na co dzień. Wielu z Was to diabetycy zmagający się z ogromem problemów do rozwiązania zupełnie samodzielnie. Wiem, ile to kosztuje, bo sama do slodkiej st…

Cukiniowo-jabłkowe ciasteczka

Cukinia, potężny ogórek, ale mało soczysty, mało aromatyczny, o bardzo delikatnym smaku. Czy ma jakiekolwiek szanse na uznanie w kuchni osób przywykłych do mocnych, intensywnych smaków i aromatów? Czy może jedynie służyć jako wypełnienie, do nadawania masy? Taki wielki piankowy marynarzyk. Niezgrabny. Potężny a ze słabym charakterem... Czy naprawdę...? Hmmm... Może warto jej się przyjrzeć bliżej...?  ... ma fenomenalnie niski indeks glikemiczny, nie z powodu zawartości tłusczu, ale błonnika i wody. Ma sporo potasu (nadciśnieniowcy powinni ją pokochać), całkiem przywoitą ilość wapnia, ma też trochę magnezu (zależy jednak od zasobności gleby w ten pierwiastek), kwas foliowy, witaminyE, K i z grupy B oraz beta karoten. Zawiera również luteinę chroniacą oczy przed procesami degeneracyjnymi.Trochę się tego uzbiera. W dzisiejszym świecie agrotechnologii niezwykle istotną cechą cukinii jest nie gromadzenie metali ciężkich. Jest tak uniwersalna, zdrowa, ale i bezpieczna, że można (ba! powinn…

Pasta do chleba z drożdżami

Jedni unikają jak ognia, dla drugich życie bez nie istnieje. Bo jak tu sobie wyobrazic życie bez pizzy, racuchów, bułeczek czy tradycyjnej drożdżówki?całej reszty przyrody.  Tak, o drożdże chodzi. Ostatnio okryte złą sławą, oskarżane o współudział w zasiedlaniu ludzkiego organizmu przez patogeny. Zapominamy przy tym, że w naszych jelitach jest cała kolonia drożdży, drożdżaków i grzybów. I całe szczęście. W życiu wewnętrznym, jak i zewnętrznym chodzi wszak o harmonię, współżycie w warunkach pokojowych, współistnienie współzaleznych od siebie organizmów. Ludzie są tylko jednym z wielu, bardzo wielu, bardzo, bardzo wieeeeelu gatunków. Oczywiście zupełnie niezwykłym (jedyny, który wpadł na pomysł eksterminacji innego gatunku...), ale jednak do przeżycia nawet człowiek potrzebuje całej reszty przyrody. Także grzybów i drożdży. Pomysł z totalną dezynfekcją jest wynikiem niezrozumienia praw natury. A że nieznajomość vel niezrozumienie prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania tegoż, buja…

Kasza gryczana zapiekana z letnimi warzywami

Późnym latem ranki bywają już chłodniejsze. Nawet popołudnia nie zawsze są cieplutkie, przytulne. Bywają również wietrzne i chmurne. Wtedy człowiek tęskni za ciepłym, sycącym obiadem. Jednak nadal nie mamy ochoty spędzać przy piecu zbyt wiele czasu. Trzeba korzystać z dłuższego dnia i bywać na świeżym, bezsmogowym powietrzu, ile się da. Niedługo przyjdą słoty, wtedy w kuchennym zaciszu będzie najprzyjemniej i siedzenie przy garach stanie się przywilejem. Na razie w kuchni kilka szybkich działań, rzut garem w piekarnik (lub nawet niekoniecznie, jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami pożądnego żeliwnego gara z pokrywą) i biegiem do ogrodu, na szybki truchcik z psiakiem albo zwyczajnie z kubkiem herbatki i książką na balkon czy taras. Po godzince wymarzony obiad można podawać na stół. Podaję w garze, tak jak gotowałam, rustykalnie, stylowo, swojsko.


ZAPIEKANA KASZA GRYCZANA Z LETNIMI WARZYWAMI 6 porcji
3 cebule 350 g pieczarek 2 główki młodego czosnku 1 średni kalafior 5 mięsistych po…

Orzeźwiający koktajl ogórkowy z brzoskwinią

Soczyste, piękne brzoskwinie wciąż rozpychają się na straganach. Jak nie korzystać z ich bogactwa??? Moja piwnica powoli zaczyna już być zapełniana słoikami. Borzoskwiń z imbirem (klik) nie da się nie zauważyć... zapchałam nimi ponad pięćdziesiąt półlitrowych słoików, więc piękny pomarańczowy kolor roświetla piwniczne mroki w iście rokokowym stylu. Brakuje jedynie wymyślnych ozdób. Myślę, że ich brak stanowi swego rodzaju zysk. Lepiej, żeby przepych treści stanowił ewidentnie główną część bohatera, forma niech pozostanie kontrastowo przaśna. Swojska, wiejska, taka nasza kochana. Zatem czas już wykorzystać aromatyczny owoc w jego surowej, najbardziej naturalnej formie. Tak! Najlepiej zjedzmy ją ot tak, po prostu odgryzając kawałek po kawałku, a sok niech spływa po dłoniach (zawsze można wytrzeć serwetką albo - to mój sposób - zlizać z paluszków własnych; przecież przed jedzeniem umyłam... i owoc, i paluszki, a nawet wnętrze dłoni i... uwaga!... zewnętrze też! 😉). Jeśli mimo wszystko …

Lodowe ciasto karobowe z bazylią

Moja droga do samodzielności w wegańskiej kuchni była długa i wyboista... eeee, gładka jak tafla nietkniętego łyżwą lodowiska! Wygodnie było poszukać na blogach z ładnymi fotkami i zabawnymi (albo poważnymi, albo prawie naukowymi, albo....) tekstami prostych i przyjaźnie brzmiących przepisów, by spróbować co dwudziestego, i tak zmieniając proporcje i część składników. Niepokorna byłam od zawsze najwyraźniej. Nawet, gdy bardzo, bardzo chciałam poznać smak oryginalnej potrawy, nie wytrzymywałam i dorzucałam w czasie przygotowywania coś od siebie. Potem żałowałam, bo było już tak blisko... mogłam poznać smak autora przepisu (jego upodobania, jakoś nadal i wciąż trudno mi uwierzyć, by jakiekolwiek jedzenie mogło być osobą...). To prawie jak poznać go osobiście (autora, nie smak...)! Musicie bowiem wiedzieć, że wybierałam tylko przepisy tych bloggerów, których w jakiś szczególny sposób polubiłam. Chyba chciałam ich poznać na innej niż wirtualna płaszczyźnie. Można tylko przez smak potrawy?…

Brzoskwinie z imbirem do słoika!

Jest cudowne, cieplutkie lato. Nie za często tak bywa, choć coraz częściej. Nie powiem, żeby mnie to jakoś bardzo martwiło. Cieszy słoneczko, bo jesienią i zimą jest go coraz mniej. Teraz ładuję słoneczne akumulatory, nasycam ciało i umysł a pomagają w tym przezornym przedsięwzięciu kolorowe owoce bogate w beta karoten, których mamy tego roku niesamowitą obfitość. Nawet brzoskwiń uprawianych na naszym terenie jest w bród! Smakowo nie wszystkim pasują, bo skórka twardsza, bardziej cierpka, miąższ mniej słodki i... ma bogatszy smak a nie wszystkim ten rodzaj bogactwa odpowiada. Jednak w przetworach rodzima brzoskwinia nie ma sobie równych! Tego roku zrobiłam kilkadziesiąt słoików brzoskwiniowego dżemu z imbirem. Nie dodawałam cukru nic  a nic, bo owoce nabierają takiej słodyczy, że dosładzacz jest zupełnie zbędny. Dodatkowo gęstnieje szybko i zachowuje wspaniały kolor (w odróżnieniu od dżemu z importowanych). Polecam.

DŻEM lub mus BRZOSKWINIOWY
3 kg brzoskwiń (najlepsze są krajowe) spo…

Ciasto drożdżowe ze śliwkami z jagły i batatów

Wstałam wcześnie rano i musiałam, absolutnie musiałam zrobić drożdżówkę ze sliwkami....


Codzienne spacery stały się moją codziennością. Gdy pomyślę, że przeprowadzając się z centrum miasta na tereny zielone marzyłam tylko o ciszy i słonecznym podwórku, na którym będę mogła swobodnie opalać swoje kończyny latem, wpadam w pewien popłoch. Rozmiar zmian mojej psyche i soma okazał sie tak ogromny, że nie mieścił się w mojej skromnej wizji przyszłości. Jako dwudziestoparolatka uważałam bowiem swój charakter za stabilny, upodobania mocno ugruntowane a plany życiowe opracowane w sposób co najmniej doskonały... Rodzina uszczęśliwiona wspólnym życiem, perfekcyjnie urządzony i utrzymany dom, popołudniowe herbatki z sąsiadami, studiowanie pasjonujących zagadnień wieczorami i wszechstronny rozwój każdego członka rodziny, aż do satysfakcjonującego finału człowieka sytego dni. Dla spacerów w tej rozpisce miejsca było brak. Co tam brak miejsca! Nie było nawet mikrośladów ich istnienia. Owszem, wizja …