Przejdź do głównej zawartości

Posty

ulubione, aktualne

Chleb duński bez glutenu na zakwasie ryżowym

Najnowsze posty

Bezjajecznica z kurkami i kremowe mleko z nerkowców

Fake meat, fake egg, fake bacon,... synonimy czegoś, co ma zastępować oryginał, ale z oryginałem nic wspólnego nie ma. Czasem to produkty wegańskie dla wegan tęskniących do swej mięsożernej przeszłości a czasem dla tych, którym zdrowie nie pozwala rozkoszować się dłużej jadłem pełnym cholesterolu, tłuszczów nasyconych, antybiotyków i metabolicznych toksyn z małonaturalnej karmy stosowanej do produkcji (tak, przemysłowej produkcji) mięsa. Jednak jest pewien obszar kulinarny, który jedynie zapożycza brzmienie tradycyjnych nazw potraw, by poprzez nazwę wyjaśnić konsumentom, czego mogą się spodziewać, i jak te spodziewajki jeść. Bo, nie ukrywajmy, ale nadal coś, co w nazwie ma wegański/e/a jest darzone sporą dawką nieufności. Znajomo brzmiąca nazwa spotyka się wówczas z mieszaniną nieufności i zaciekawienia. I to jest to, o co chodzi. Jest zaciekawienie, jest chęć skosztowania. Możemy serwować!


BEZJAJECZNICA Z KURKAMI
3 porcje

200g świeżych kurek
3 łyżki (30g) mąki z ciecierzycy
⅓ szklanki…

Bób ze szpinakiem i czosnkiem

Sezon na bób ma się ku końcowi, więc już entuzjazm jakby mniejszy. Tak, weszliśmy w fazę zejścia. Nadal kupuję po kilogramie, gotuję całość, ale już od ręki znika tylko część bobu. Zdecydowaną większość (czasem nawet całość, bo targ mamy dwa razy w tygodniu, więc bobu kupuję a kupuję... hi, hi, hi) mam do eksperymentów. Tego roku jednak eksperymenty ograniczyłam do minimum, bowiem od startu wpadł mi do głowy pomysł na połączenie idealne, moim zdaniem. Idealne i bardzo funkcjonalne. Ale zacznę od historyjki... ... A weź sobie pszenicy i jęczmienia, bobu i soczewicy, prosa i orkiszu, i włóż to do jednego naczynia, i zrób sobie z tego chleb; w ciągu trzystu dziewięćdziesięciu dni, gdy będziesz leżał na swoim boku, będziesz go jadł. A pokarm, który będziesz jadł, ma być odważony: mianowicie dwadzieścia sykli dziennie; będziesz go jadł o ustalonej porze. Takie polecenie usłyszał Ezechiel od swojego Boga (Ezech. 4:9-10). Usłyszał, bo Bóg lubił sobie porozmawiać ze swoimi prorokami. Mieli na…

Panacotta jaglana na nerkowcach z poziomkami

Ania, moja przyjaciółka, zawsze zamawiała się na poziomki. Co oznacza: gdy zobaczę, że poziomki pojawiają się w większych ilościach, dzwonię do Ani a ona przyjeżdża. Taka była umowa zawarta spontanicznie którejś zimy. Pierwszego lata zapomniałam zadzwonić... Jakoś miłość do poziomek wypadła mi z głowy, a i Ania nie pomyślała, żeby się przypomnieć. Drugiego już zadzwoniłam, ale coś Ani wypadło i sezon poziomkowy minął. Trzeciego roku kontakt nam się mocno rozluźnił pomimo wzajemnej sympatii szczerej i radosnej. Od tej pory minęło lat chyba osiem, miłośniczką poziomek zaś zostałam ja sama. Co roku lubię je coraz bardziej. Bardziej niż truskawki czy borówki. Może ze względu na charakterystyczny kwaskowo - leśny aromat, może tak działa jej delikatna cukierkowa słodycz? Na szczęście w moim ogrodzie poziomkom jest bardzo dobrze i rozrastają się potężnie. Za kilka, może kilkanaście lat będą w każdym jego zakątku. To pewne. Może i do sąsiadów zawitają...?

W deserach najlepiej nam smakują na …

Gryczany chleb na aquafabie z płatkami owsianymi

To jeden z przepisów, które powstają z pośpiechu. Albo zmęczenia. Czasem z lenistwa. Wtedy, gdy wieczorem patrzysz na blat w kuchni i widzisz resztki z całego dnia. Ale wśród nich nijak nie znajdujesz chleba na jutrzejsze śniadanie. Jest późno a Ty nie masz absolutnie ochoty na bawienie się z proporcjami. Zwyczajnie wrzucasz do miski miksera to, co ma szansę razem stworzyć coś na kształt chleba. Przecież Ty i tak musisz te resztki zutylizować jakoś. Wiem, że zawsze resztki mogę wyrzucić... można by wyrzucić... gdyby człowiek nie był już ekologicznie uświadomiony, ekonomicznie praktyczny i nie wisiało nad człowiekiem widmo kryzysu gospodarczego (skutek pandemicznego zamrożenia, nie ma to tamto...). U mnie na blacie akurat znalazł się garnek z wodą po gotowaniu ciecierzycy tzw. aquafabą (było na obiad curry) i resztka płatków owsianych (panom zdarza się zostawiać torebki tu i ówdzie. Jakoś umykają czujnym porządkom. W szufladzie zaś odkryłam trochę suszonych drożdży (też skutek pandemi…

Sałatka podhalańska ziemniaczana z majonezem

Przychodzą na człowieka czasem zachciewajki. Jasne, że to wynik trochę rozleniwienia, trochę nudy, trochę... rozpasania... Bo prawdę mówiąc, człowiek po prostu głodny, tak fizjologicznie głodny, zachciewajek nie miewa. Głodny czyli taki, któremu spada poziom glukozy, uwalniane są do krwi rezerwy tłuszczowe (wymarzony proces kobiet dążących do kształtów modelki). Dla pełnego obrazu krótkie wyjaśnienie: zachciewajka to odczucie z poziomu przełyku zahaczające aż o brwi, sięgające po... uszy... 😁 Człowiek łazi wtedy po chałupie i myśli sobie: zjadłabym coś... otwiera lodówkę, zerka tu i ówdzie, i jakoś nic nie uruchamia fajerwerków euforii... Siada więc człek w zamyśleniu nad własnymi gustami smakowymi (tudzież nad stołem kuchennym) i przenosi się w rzeczywistość równoległą. W ulubionych miejscach i w ulubionej scenerii pojawia się ... to! To, na co ma się ochotę! Właśnie teraz! Uffff, to jest najprawdziwsza zachciewajka. No i taka zachciewajka mnie dopadła. Mnie, zatopionej w wyobraźni…

Puszyste masełko z kukurydzy i orzechów włoskich

Robiąc porządki w starych (bardzo starych, sprzed 20 lat!) karteluszkach z notatkami, moją uwagę zwrócił przepis na masełko kukurydziane. Skład mega krótki i prosty. Kukurydza i orzechy włoskie. A właściwie orzechy włoskie i kukurydza. Nic dziwnego, że proporcje odwróciłam otrzymując puszysty, lekko słodkawy krem do pieczywa. Gdy nieco więcej kukurydzy dałam, wyszedł przyjemny krem do kruchych ciastek. Dzisiaj jednak przedstawiam bardziej wytrawne masełko. Ach, muszę dodać, że ważny jest każdy szczegół przepisu:
1. najpierw rozdrabniam orzechy, bo inaczej miksować trzeba zbyt długo i bez gwarancji puszystości;
2. woda musi być gorąca, żeby połączyła się z orzechami na gładko;
3. kukurydza idzie na końcu i miksuję, aż otrzymam naprawdę puszysty krem;
4. kukurydza powinna być dobrej jakości, bez GMO, najlepiej eko; wtedy jest delikatna i słodka.
5. przechowywanie w lodówce konieczne; u nas wytrwało do tygodnia i już nie zdzierżyłam. Zjadłam... więc nie wiem, kiedy się obraża i staje ni…