Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pasta z zielonego grochu i selera

Nie, to nie pomyłka. Nie chodzi o zielony, mięciutki groszek z puszki. Chodzi o suchy, twardy, do namaczania, zupełnie jak fasola, ciecierzyca czy... żółty groch. Niespodzianka, bo do tego mniamuśnego zielonego groszku z puszki przywykliśmy, prawda? Jednak wpadł mi w ręce zielony... groCH, nie groSZEK. Wyrośnięty, dojrzały, poważny jegomość, którego trzeba z respektem i cierpliwością potraktować. Nie można frywolnie uciąć sobie pogawędki, by po 5 minutach wejść w bardzo zażyłe relacje (czy może być większa zażyłość niż pozwolenie na przemieszczanie się wzdłuż własnego przewodu pokarmowego do samego... hmmm... wylotu...?). Z panem grochem trzeba powoli, dać mu nieco czasu na przemyślenia, refleksje, by stał się podatny na nasz uroczy wpływ. Pomińmy milczeniem, że wpływu ten dokonamy elektrycznym urządzeniem miksującym. Takie czasy, panie groCHu, eh... To nie tak, jak bywało tysiące lat wstecz, po Bożemu. Wtedy tatuś młodego mężczyzny rozglądając się za odpowiednią panną dla syna, z mo…
Najnowsze posty

Surówka z dyni z tymiankowym vinaigrette'em

Są dania pyszne w swej prostocie. Ekspresowe do wykonania. Tanie jak przysłowiowy barszcz. I sezonowe... To ich jedyny minus. Sezon na dynie jeszcze jest, choć asortyment skurczył się do kilku odmian. Jednak nadal można dynię muszkatołową (Muscat de Provence) dostać. Jest to odmiana o cudnie melonowym smaku i aromacie. Nie znoszę melonów, ale dynię lubię niezmiernie. Psikus taki... Za radą Marty z Jadłonomii poczyniłam z niej surówkę. Doprawioną tylko tymiankowym  (chyba nie ma lepszego towarzystwa dla pomarańczowej, pulchnej piękności!) sosem, podałam z kaszą gryczaną i... zakochałam się. Naprawdę. Danie stało się moim faworytem i już żałuję, że sezon na dynie się niedługo skończy. Jeszcze jednak trwa, więc korzystajcie koniecznie!!!

SURÓWKA Z DYNI MUSZKATOŁOWEJ Z TYMIANKIEM
600 g obranej i oczyszczonej dyni Muscat

5 łyżek soku z cytryny
⅓ łyżeczki soli (lub do smaku)
½ łyżeczki sosu sojowego Tamari
1 łyżeczka oleju lnianego tłoczonego na zimno
1 łyżeczka siekanego świeżego tymianku

Onigiri jaglane czyli kulki w japońskim stylu na każdą okazję

Japońska kuchnia jest inspiracją chyba dla całego kulinarnego swiata. Prostota, elegancja, ponadczasowość, wyrafinowane smaki, kontemplacja posiłku... Klimat jedzenia chyba nigdzie indziej nie spotykany. Imponujący ascetyzm, który wcale nie jest ascetyzmem jakościowym. Raczej najwyższa półka smakowitości i głębi. Już od namłodszych lat uczeni uważności i odpowiedzialności, wdrażani w samodyscyplinę, która przynosi rezultaty przez całe życie. W szkołach prowadzone są programy wspólnych posiłków. Dzieci stosownie do swego wieku są angażowane w ich dystrybucję i sprzątanie (najmłodsi), transport, dystrybucję i sprzątanie (średniacy), część przygotowań, transport, dystrybucję i sprzątanie (najstarsi). Wszyscy odziani w fartuchy, czapki i... maseczki.... Najbardziej podoba mi się sprzątanie... nie dlatego, że w ogle sprzątają, albo jest jakiś specjalny dryl w tym kierunku. Nic z tych rzeczy. Dzieci składają naczynia, segregują resztki, pakują na wózki, przecierają (do czysta! nie tylko z …

Szybka sałatka z gotowanego buraczka

W czasie wyjazdów zdrowe jedzenie może być problemem. Ja rozwiązuję ten problem przygotowując coś prostego, szybkiego i smacznego. Coś, co mogę nawet skompletować w czasie jazdy samochodem. Zazwyczaj nie ma czasu albo okazji na gotowanie, obróbkę, więc moim jedzeniem są wtedy głównie sałatki. Fakt, sałatki wypaśne i napakowane wartościami odżywczymi jak karabin maszynowy nabojami przed decydującym starciem (hmmm... chyba Johny English się we mnie odezwał... w kinie tak się śmiałam, że walnęłam głową w ścianę tuż za moim fotelem... może to więc jednak ta ściana tak wpłynęła na skojarzenia...?). Chcę się wtedy najeść, odżywić, ale i pozostawić brzuszek lekkim a ciało mobilnym i wytrzymałym. Sałatki na bazie zieleniny, kaszy i strączków są do tego celu idealne. Jednak w te wakacje w jednym ze sklepów z eko żywnością spotkałam świeżo gotowane eko buraczki. Nie pałam miłością do zafoliowanych półproduktów, ale te buraczki wyglądały naprawdę bardzo smakowicie, więc kupiłam. Trzęsąc się chw…

Imbirowa salsa z mango i gruszki

Mango, owoc nr 1 na świecie. Z kimkolwiek nie rozmawiam, wszyscy zgodnie twierdzą: nie ma to jak dojrzałe, dobre mango. Smak nieco wytrawny, ale i słodki, aromatyczny i odświeżający. Ma ulubione towarzystwo, w którym smakuje absolutnie obłędnie, To kardamon i cytryna. W mojej kuchni dołączył do nich imbir. Imbir z dużą ilością soku z cytryny. W tej najprostszej formie serwuję mango jako słodką salsę. Idealna na pikantny deser z czarnym ryżem (zmieniając proporcje i dodając mnóstwo roszponki robię cudowną, absolutnie cudowną sałatkę!!!) albo do wytrawnych burgerów z soczewicy... I jeszcze jedna rzecz: zamieniając cytrynę na limonkę uzyskałam nowy wymiar smaku. Kiedyś zupełnie nie rozróżniałam ich smaków. Limonka była zielonkawa, cytryna żółta. Limonka droga jak nieszczęście, cytryna przystępna. Ot i cała odmienność... Świadomość kubków smakowych jednak rośnie wraz z kulinarnym zaangażowaniem i dzisiaj mogę śmiało wyznać: smak limonki jest INNY niż cytryny. Naprawdę czuję tą różnicę. H…

Masło lniane

Omega 3, 6, 9, alfa alfa, beta karoten,... Greka nam weszła w słownik niepostrzeżenie, choć do stopnia wchłonięcia języka angielskiego jej jeszcze daleko. Polacy nie gęsi... (historia kołem się toczy, sobie mruczę dyskretnie... może trzeba by jednak głośniej...???). Polacy też i swoją kuchnię mają. Swoje produkty. Swoje odlotowe jedzonko. Gdzieś nam jednak znikło, schowało się w czeluściach zażółconych zeszytów babć, stryjenek, prababć, ciociobabć... Wybieramy chętniej reklamowane agresywnie big maki, piadiny, rollsy. Nie zamiarzam się odciąć od ciekawostek kulinarnych, ale, ALE nie rezygnujmy przy tym z naszych. Nie cenimy ich a niesłusznie. Mamy wartościowe, piękne dziedzictwo. I kulturowe i kulinarne. Na tym blogu to drugie bardziej mnie interesuje.
W umyśle mam mocno ugruntowane przekonanie, że to nie byt, ale talerz kształtuje świadomość. Przekonuje mnie o tym codzienna obserwacja i medycyna. Nawet historia i Pismo Święte. Chodzi nie tyle o sytość/głód, co o objedzenie/odżywieni…

Ekspresowy deser - brzoskwinia z tofu

Brzoskwiniowa cera była marzeniem wszystkich kobiet. Była jakiś czas temu. Potem pojawił się ideał nowy: twarzy mocno opalonej. Teraz przedmiotem pożądania jest cera... ups... nie wiem, jaka w tej chwili akurat... Wyłączyłam telewizor jakiś czas temu, kolorowe magazyny zostawiam w spokoju (a co mi tam: wiecznym spokoju!) i nie wiem, co w modzie piszczy. Nawet jej wrzasków bilbordowo reklamowych na mojej prowincji nie słyszę. Rozglądając się wokół na ulicy nie dostrzegam masowo występujących wzorców twarzowych mejkapów. Może poza nagminnym brakiem brwi rosnących a zalewem brwi narysowanych. Najczęściej grubą kreską starannie wystylizowanych w południowym typie urody. Przy okazji: ciekawe, w jakim stopniu pokrywa się ten nasz krajowy trend z promowaną światową stylistyką...? Wracając do rumianych, letnich owoców: brzoskwinia kojarzy się dziś bardziej z niskokalorycznym owocem o ogromnej ilości słodkiego soku spływającego zawsze tam, gdzie akurat serwetki vel chusteczki brak. Przynajmni…