Przejdź do głównej zawartości

Pasztet z bobu i batata

Do lata jeszcze sporo czasu. Za oknem wciąż (albo dopiero teraz ;-)) zimno i pochmurno. Dobrze wtedy usiąść w ulubionym fotelu/kącie tapczanu/kącie w kuchni/wszędzie, gdzie dobrze, przytulnie i ciepło, otulić się kocem i podczytując pasjonujące historie z ukochanej książki małymi kęsami konsumować treściwą pieczeń z kawałkiem świeżego, domowego chleba lub absolutnie samiuteńką z odrobiną zielonych kiełków czy niezwykle na topie teraz mikro liści. Pieczeń w kolorze przypominającym słoneczne lato, wyrazista tak w smaku, jak i w armacie, wilgotna... Surowa kasza dodaje do konsystencji to, co tak bardzo lubię: nieco do gryzienia i czasem nawet chrupania (jeśli nie lubicie przyprażonej kaszy jaglanej (ma nieco mączysty posmak - ja go lubię), spryskajcie wierzch pieczeni olejem i pieczcie przez 40 minut przykrytą papierem do pieczenia, który lepiej usunąć na ostatnie 10 minut, by się ładnie pieczeń przyrumieniła. Robi się ciepło nawet w szare wieczory i poranki :-)


PIECZEŃ Z BOBU I BATATA
keksówka 10 x 28 cm

1 batat ok. 300 g
3 szklanki (440 g) ugotowanego bobu
1 (70 g) cebula
½ szklanki (90 g) ugotowanej kaszy jaglanej
½ szklanki (115 g) suchej kaszy jaglanej
1 duża gałązka (80 g) selera naciowego
2 łyżki (16 g) zmielonego siemienia lnianego złocistego

½ łyżeczki świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
1 łyżka posiekanego świeżego tymianku lub ½ łyżki suszonego
2 łyżki pokrojonego świeżego koperku
½ łyżeczki świeżego startego imbiru
2 łyżeczki soli

dodatkowo do foremki: mąka (użyłam gryczanej) do obsypania
olej kokosowy do natłuszczenia

Batata i cebulę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Seler naciowy pokroić w cienkie plasterki.
Wszystkie składniki dobrze wyrobić rękoma na jednorodną masę (będzie dość wilgotna, gdyż surowa kasza wchłonie tą wilgoć).
Jeśli jest bardzo mokra (gdy bób jest bardzo młody i mało skrobiowy), dodać jeszcze 1 łyżeczkę mąki i wymieszać.
Foremkę wysmarować olejem kokosowym, obsypać mąką.
Masę przełożyć do foremki i piec w 180⁰C przez 50 minut.
Kroić po schłodzeniu, aby pieczeń mogła się dobrze ustabilizować lub wygrzebywać z foremki wielką łychą natychmiast po upieczeniu, gdy pachnie zbyt kusząco :-)


100 g pieczeni zawiera:
156 kcal
1.6 g tłuszczu
30.6 g węglowodanów
6.8 g białka

Komentarze

ulubione posty czytelników

Ekspresowe ciasto marchewkowe prawie surowe ;-)

Chleb bezglutenowy z jaglanki

Genialna kanapka Ann Esselstyn z hummusem i cytrynowym jarmużem

Jak obniżyć indeks glikemiczny... zdrowo...

Chałwa z morwą

Lniane chipsy paprykowe

Michałki, michały, michałeczki...

Pankejki z soczewicy

...ff... jak paluchy z makiem

Kiszona fasolka szparagowa