Przejdź do głównej zawartości

Ciecierzycowy krem z dymką i selerem naciowym

Nie, nie zupa - krem. Raczej śniadaniowy,  puszysty, kremowy dodatek do świeżego pieczywa. Albo do warzyw. Albo do... wyjadania łyżeczką. Zrobiłam do tej pory w kilku wersjach, ale tą udało mi się sfocić przed zjedzeniem. Mając wolne, mam też nieco spokojniejsze poranki i śniadania gotowe przed czasem. Cud wakacji.


Bez cudów natomiast i przez cały rok mam w lodówce ugotowaną na zapas ciecierzycę,  jakieś kasze i nieco zieleniny. nie ugotowanej, ale zupelnie, absolutnie, 100% surowej. Wśród tej ostatniej musi być seler naciowy. Może braknąć marchewki, ale nie selera. Wczoraj brakło kaszy, ale ciecierzyca i seler były na swoich miejscach, więc do towarzystwa dorzuciłam świeżutką,  aromatyczną dymkę i mogłam z ulubionym chlebem gryczanym z gara konsumować śniadanko o ... wakacyjnej ilości kalorii. No tak, dość mało precyzyjna ta ilość, ale pod przepisem (jak zazwyczaj) jest już wyraźny, mocny konkret.


CIECIERZYCOWY KREM Z DYMKĄ I SELEREM NACIOWYM

100 g ugotowanej ciecierzycy
3 łyżki aquafaby lub przegotowanej wody
2 łyżeczki soku z cytryny
30 ml mleka roślinnego niesłodzonego (daję sojowe naturalne)
½  niedużej gałązki selera naciowego
1 dymka
sól do smaku

W małym malakserku lub blenderze osobistym (chodzi o małą pojemność) zmiksować na gładki krem ciecierzycę, sok z cytryny, aquafabę bądź wodę i mleko.
Seler drobno pokroić i wmiksować w krem ciecierzycowy.
Dymkę drobno posiekać i pulsacyjnie wymieszać z resztą.
Dosolić do smaku (u mnie niecała łyżeczka, bo nie solę żadnych strączkowych w czasie gotowania).
Podawać posypane dymką z chlebem lub świeżymi warzywami. 
Najbardziej lubię na kanapce z jędrnym, młodym ogórkiem lub rzodkiewką.

100 g zawiera: 59 kcal
1.3 g tłuszczu
6.6 g węglowodanów
4.0 g białka

Czyli sokojnie można skonsumować całość i wieść leniwe, wakacyjne życie. Nawet jeśli potraktujecie krem jako dip do warzyw... Jeśli natomiast czeka Was wyprawa "do wnętrza ziemi", dołóżcie doń grube pajdy chleba lub michę pełnozianistego makaronu, plasterki awokado (tłuszcz) i tofu (białko!) i... weżcie ze sobą dodatkowy plecak z wodą ;-)

Komentarze

ulubione posty czytelników

Jak obniżyć indeks glikemiczny... zdrowo...

Jingalov bg czyli armeński chlebek z ziołami po mojemu

Niezwykłe zastosowanie kiszonych buraczków - pasta w bajkowym odcieniu różu

Chleb z soczewicą o chrupiącej skórce beglutenowy

Ciasto buraczane typu brownie z kremem karobowym

Zielona pasta z ciecierzycy i pora

Seler pieczony w soli

Bułeczki jaglane drożdżowe żółciutkie...!

Ciasteczka z ciecierzycą w dwóch odsłonach

Kawowy mus z kaszy gryczanej porankiem