Różne rzeczy trzymały mnie z dala od bloga ostatnimi czasy. Jeśli więc i już siadam, to może kilka słów dodatkowo? Jakoś zrekompensować swoją nieobecność? Może odpowiedź na często powtarzające się pytanie: Ale czemu akurat swojsko z fasolką ??? Pomyślałam, że doskonałą okazją do wyjaśnienia szerszemu gronu raz i porządnie, skąd wzięłam nazwę bloga będzie przepis na tradycyjną chorwacką zupę fasolową bob czorba ... A było to tak: Dawno dawno temu (znaczy półtora roku wstecz) żyła sobie dzieweczka (znaczy pięćdziesięciolatka) wyjątkowej urody i wdzięku (znaczy ja w oczach mego kochającego męża). Kończąc beztroskie życie (znaczy, zmieniły mi się zajęcia dość radykalnie), wchodząc w wiek dojrzały (znaczy na własny rachunek zamiast pod opiekuńczą ręką szefa ), została wprowadzona na salony (znaczy wlazła w kompletnie jej obcy obszar internetu, nie mając pojęcia, jak się w nim poruszać, gdzie wszystko, wszyściutko było jej obce), by poznać świat (znaczy porozglądać się po tym interne...
... o życiu i jedzeniu chrześcijańskim ... bo wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko służy człowiekowi do jedzenia ... bezglutenowe, niskoprzetworzone potrawy roślinne o niskim i średnim indeksie glikemicznym, naturalna słodycz i smakowitość to coś, co lubię.