Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak upiec chleb w garnku??? O bezglutenie słów kilka też.

Właśnie pożegnałam córcię wyjeżdżającą na camp... Już tęsknię. Nie widzę siebie jako histerycznej, nadopiekuńczej mamuśki, która swoim dorosłym latoroślom wyciera nosy na deszczu. Jednak momenty, gdy owa latorośl w zawalonym gratami i rupieciami (czytaj: niezwykle potrzebnymi, niezbędnymi wręcz do przetrwania, utensyliami) odjeżdża i zostaje po nich jedynie puste miejsce na trawniku ze smugą spalin (to nie jest najnowszy model Lamborgini...), jest jakoś dziwnie wysysająca energię. Przed chwilą pełna werwy i zorganizowana, siadam, patrzę i... nie wiem, co zrobić z najbliższą godziną. Zazwyczaj po godzinie wpadam w zajęcia mniej czy bardziej stałe, ale godzinną kontemplację macierzyństwa mam jak w banku szwajcarskim (przepraszam polskie stefczyki mniej czy bardziej -ykowate). Efektem dzisiejszej godziny jest długi opis pieczenia chleba w garze.


Przed wyjazdem matczyna troska kazała mi zaopatrzyć latorośl w pieczywo różnorakie, bo zakupy w warunkach campowych bywają tyleż trudne, co kosz…
Najnowsze posty

Zawsze na czasie herbatka imbirowa

Mam dwoje dzieci. Są niepowtarzalne, jak każdy z nas. Z jednym czasem musimy uzgadniac każdą myśl, frazę, słowo, żeby móc się skutecznie porozumieć a z drugim rozumiemy się wyjątkowo dobrze, nawet rzucając równoważnikiem zdaniowym. zazwyczaj wtedy. Czy wtedy, gdy jest on do nas podobny? Czy to warunek pełnego zrozumienia? Hmmm... Pomyślmy... Z każdym z dzieci mam sporo wspólnych cech, jednak z każdym inny zestaw. Różnią się między sobą chyba wszystkim (poza krwwnymi ;-)). Córka jest spontaniczna i wesoła. Syn rozważny i refleksyjny. Córcia śpiewa, tańczy, maluje, kocha grę na różnych instrumentach; syn wybiera jako rozrywkę spacery po lesie, wycieczki z psem i... wyszukiwanie drzew wypielęgnowanych bez udziału ludzkiej ręki przez samą przyrodę, z których owoce smakują absolutnie wybornie! Mimo tych potężnych różnic lubią spędzać czas razem. Rozumieją się, akceptują i są dla siebie przyjaciółmi. Czy to nie jest dowodem na prawdziwość starego porzekadła, że miłość potrafi zburzyć wszys…

Prosty chleb gryczany na oszukanym zakwasie

Chleby na zakwasie owiane są nimbem tajemnicy. Pretendują do rangi wypieków dla wtajemniczonych. To dziwne, bo 100 lat temu każda, KAŻDA kobieta i co drugi mężczyzna radził z nim sobie doskonale. W Polsce. W USA (kraju bogatszym i technologicznie bardziej zaawansowanym) był powszechny dostęp do sody, na której wypiekano chleby, bułki, ciasta, ciastka, ciasteczka, pączki,... wszystko. Zakwas był spotykany wśród opowieści o Świętym Graalu i rycerzach króla Artura rodem ze starego lądu). Nawet nie dziwi, gdyż do dziś w Irlandii narodowym wypiekiem jest chleb sodowy właśnie. U nas było zgoła inaczej. Zakwas był czymś naturalnym, każdy miał dzieżę. Ci bogatsi mieli masywne dębowe, biedniejsi lekkie bukowe, ale dzieże były w każdym domu. Niektórzy używali glinianych mis. Dzisiaj taka dzieża to rarytas a w naszych kuchennych szafkach gliniane misy się... nie mieszczą... Tyle refleksji ogólnych, a praktycznie, to na chleb na zakwasie znajdziecie na blogu już kilka przepisów (gryczany natural…

Powidła wiśniowe ze skórką cytrynową i... pieprzem. Kolorowym, bo lato wszak jest.

Kolorowe lato. Pracowite dla zapobiegliwych. I dla smakoszy domowych powideł, dżemów i innych smakołyków. Znikają już pierwsze wiśnie, te najlepsze na dżemy i powidła. W niedzielę jadą po ostatnią partię do przeróbki. Wrzucam więc przepis na (moim zdaniem bardzo subiektywnym) najlepsze powidła wiśniowe. 

POWIDŁA WIŚNIOWE Z PIEPRZEM I SKÓRKĄ CYTRYNOWĄ 4 słoiki 0.25 l *
2 kg wiśni szczypta soli 15 g cukru kokosowego ¼ łyżeczki  mielonej skórki cytrynowej ** 3 spore szczypty mielonego kolorowego pieprzu
Wiśnie umuyć, wydrylować, wsypać do szerokiego garnka z grubym dnem, posypać solą i mieszając rozparować na niewielkim ogniu. Posypać cukrem, zwiększyć gaz i stale mieszając odparować do pożądanej konsystencji. *** Dodać skórkę cyrtynową, świeżo zmielony pieprz, wymieszać, zagotować. Nie zdejmując z gazu garnka, nakładać powidła do słoików, natychmiast zakręcać. Obrócone do góry dnem odkładać w spokojne miejsce, przykryć kocykiem i pozwolić im wolno wystygnąć.

 * Słoiki z zakrętkami trzeb…

Rustykalne batatowo - jaglane kołoczyki z patelni w dwóch smakach

Kołocze chyba każdemu z nas kojarzą się z innym ciachem. Zależnie od... no właśnie, od czego?


Nie przepadałam nigdy za podróżami. To znaczy, sama jazda samochodem, pociagiem, autobusem, była zawsze relaksująca i miła. Nie myślę teraz oczywiście o powrocie do domu w godzinach szczytu, kiedy to zmęczeni i spoceni współmęczennicy rozsiewają wokół aurę irytacji i potu po pracowitym dniu. Myślę raczej o wielogodzinnym zatapianiu się w spokojną lekturę ulubionej książki albo w marzenia, które być może kiedyś się spełnią. Albo bacznym przyglądaniu się zmieniającemu się widokowi za oknem, próbując zapamiętać jak najwięcej, bo a nóż widelec ta znajomość się kiedyś przyda, kto wie (taki spadek po intensywnej lekturze książek o Panu Samochodziku)... Jednak ostatnie lata mego żywota zostały wypełnione intensywnymi wyjazdami. Czasem na kilkusetkilometrowe odległości. Czasem jako kierowca, czasem pasażer. Zazwyczaj jednak widoki z oknem interesowały o tyle, że powrót znaną trasą przebiega zwyczajni…

Śniadaniowe batony ryżowe z jabłkiem i cynamonem

Nie raz zdarza się, że po obiedzie zostaje nieco ugotowanego ryżu. Lubię zmieniać rodzaje ryżu. I tak ostatnio padło na czarny jaśminowy. Okazał się nieco klejący, zwarty i bardzo smaczny. Pasował doskonale do potrawki z letnich warzyw. Jednak zawsze kasze czy ryż gotuję w większej ilości niż na bieżące zjadaie. Ot, żeby, żeby mieć coś ciekawego na kolację lub śniadanie dnia następnego. Ryż jaśminowy jest delikatnie słodki a klejąca konsystencja aż prosiła się o użycie go do jakiejś zapiekanki. W koszyku zostało ostatnie jabłko. Orzechy natomiast miewam zazwyczaj w zapasie. Włoskie szczególnie jako, że są doskonałym źródłem NNKT z idealnym stosunkiem kwasów omega 3 : omega 6... Znacie już tą formułkę na pamięć, ale i tak warto sobie czasem przypomnieć ;-) 

ŚNIADANIOWE BATONY Z RYŻEM, JABŁKIEM I CYNAMONEM
180 g ugotowanego czarnego ryżu jaśminowego (może być każdy nieco klejący) 1 średnie jabłko 8 orzechów włoskich 1 - 2 łyżki chia (lub więcej, gdy jabłko jest bardzo soczyste) 1½ łyże…

Zupa krem z kalafiora

Sezon kalafiorowy w pełni. Zacznę jednak mniej od flory, bardziej od fauny... i od ostrzeżenia: pogoda dla warzyw jest super, ale nie tylko dla warzyw, także dla ich konsumentów. Myślę teraz o tych najmniejszych pod nazwą tantniś krzyżowiaczek. Słodko brzmi, prawda? Mniej słodko wygląda, gdy wypełza spomiędzy pokrojonych różyczek kalafiora... Sprawdziłam z mądrej księdze, że jego pierwszy rzut  (teraz właśnie) jest najbardziej dokuczliwy. Oglądajcie więc dokładnie białe różyczki, jeśli wpisaliście w Wasz weganizm ochronę też zielonych gąsienniczek... One, co prawda, wyglądają zjawiskowo, ale szybko miejsca ich żerowania zmieniają kolor na brunatny i bardzo, bardzo brzydko pachną. Oglądam więc teraz każdą kalafiorową różyczkę uważnie z każdej strony, grubsze łodyżki delikatnie nacinam małym nożykiem a resztę już delikatnie rozrywam palcami.  Znalezionych małych zielonych kolegów puszczam wolno. A co mi tam, niech idą szukać sobie pożywienia gdzie indziej. Ja już wiele lat temu zrezygno…