Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2020

Gryczany chleb na aquafabie z płatkami owsianymi

To jeden z przepisów, które powstają z pośpiechu. Albo zmęczenia. Czasem z lenistwa. Wtedy, gdy wieczorem patrzysz na blat w kuchni i widzisz resztki z całego dnia. Ale wśród nich nijak nie znajdujesz chleba na jutrzejsze śniadanie. Jest późno a Ty nie masz absolutnie ochoty na bawienie się z proporcjami. Zwyczajnie wrzucasz do miski miksera to, co ma szansę razem stworzyć coś na kształt chleba. Przecież Ty i tak musisz te resztki zutylizować jakoś. Wiem, że zawsze resztki mogę wyrzucić... można by wyrzucić... gdyby człowiek nie był już ekologicznie uświadomiony, ekonomicznie praktyczny i nie wisiało nad człowiekiem widmo kryzysu gospodarczego (skutek pandemicznego zamrożenia, nie ma to tamto...). U mnie na blacie akurat znalazł się garnek z wodą po gotowaniu ciecierzycy tzw. aquafabą (było na obiad curry) i resztka płatków owsianych (panom zdarza się zostawiać torebki tu i ówdzie. Jakoś umykają czujnym porządkom. W szufladzie zaś odkryłam trochę suszonych drożdży (też skutek pandemi…

Chleb duński bez glutenu na zakwasie ryżowym

Wracając ze sklepu ze świeżym chlebem, nie potrafiłam sobie odmówić urwania choć kawałka piętki. Cudowną właściwością bochenka jest, że ma on piętki wszędzie dookoła. Gdziekolwiek nie urwiesz kawałek, będzie to...piętka! Nie musiałam się więc martwić, skąd chapnąć, jeśli chodzi o smakowitość. Zawsze jednak rwałam z czubka, bo jakoś głupio było zerwać cały bok... Gdy mieszkałam już samodzielnie (znaczy w akademiku, ha, ha), zdarzało mi się pojechać po całym boku... albo spodzie... albo górą... Robiłam sobie robocze kanapki uliczne, zrywając cały spód chlebka i nakładając na niego kupione w sklepie, tuż obok piekarni plasterki wędzonej polędwicy. Dużo plasterków. Tak dużo, na ile pozwalało stypendium. Taka pajda była najsmaczniejszym posiłkiem w ciągu dnia. W ogóle lubiłam uliczne jedzenie. Kanapki zawinięte w śniadaniowy papier (nawet, jeśli jedzone były po południu) konsumowałam w każdym wolnym od zajęć czasie. Byle poza miejscem zamieszkania. Kawałki pizzy niedojedzone w pizzerii i …

Sałatka podhalańska ziemniaczana z majonezem

Przychodzą na człowieka czasem zachciewajki. Jasne, że to wynik trochę rozleniwienia, trochę nudy, trochę... rozpasania... Bo prawdę mówiąc, człowiek po prostu głodny, tak fizjologicznie głodny, zachciewajek nie miewa. Głodny czyli taki, któremu spada poziom glukozy, uwalniane są do krwi rezerwy tłuszczowe (wymarzony proces kobiet dążących do kształtów modelki). Dla pełnego obrazu krótkie wyjaśnienie: zachciewajka to odczucie z poziomu przełyku zahaczające aż o brwi, sięgające po... uszy... 😁 Człowiek łazi wtedy po chałupie i myśli sobie: zjadłabym coś... otwiera lodówkę, zerka tu i ówdzie, i jakoś nic nie uruchamia fajerwerków euforii... Siada więc człek w zamyśleniu nad własnymi gustami smakowymi (tudzież nad stołem kuchennym) i przenosi się w rzeczywistość równoległą. W ulubionych miejscach i w ulubionej scenerii pojawia się ... to! To, na co ma się ochotę! Właśnie teraz! Uffff, to jest najprawdziwsza zachciewajka. No i taka zachciewajka mnie dopadła. Mnie, zatopionej w wyobraźni…

Puszyste masełko z kukurydzy i orzechów włoskich

Robiąc porządki w starych (bardzo starych, sprzed 20 lat!) karteluszkach z notatkami, moją uwagę zwrócił przepis na masełko kukurydziane. Skład mega krótki i prosty. Kukurydza i orzechy włoskie. A właściwie orzechy włoskie i kukurydza. Nic dziwnego, że proporcje odwróciłam otrzymując puszysty, lekko słodkawy krem do pieczywa. Gdy nieco więcej kukurydzy dałam, wyszedł przyjemny krem do kruchych ciastek. Dzisiaj jednak przedstawiam bardziej wytrawne masełko. Ach, muszę dodać, że ważny jest każdy szczegół przepisu:
1. najpierw rozdrabniam orzechy, bo inaczej miksować trzeba zbyt długo i bez gwarancji puszystości;
2. woda musi być gorąca, żeby połączyła się z orzechami na gładko;
3. kukurydza idzie na końcu i miksuję, aż otrzymam naprawdę puszysty krem;
4. kukurydza powinna być dobrej jakości, bez GMO, najlepiej eko; wtedy jest delikatna i słodka.
5. przechowywanie w lodówce konieczne; u nas wytrwało do tygodnia i już nie zdzierżyłam. Zjadłam... więc nie wiem, kiedy się obraża i staje ni…

Zupa groszkowa z porem i lnem

Obsesja lniana chyba ze mnie wychodzi. Cóż robić, gdy człek tak urzeczony jego wartościami odżywczymi i kulinarnymi? Te omegi, błonniki (rozpuszczalny i nierozpuszczalny), prebiotyki, białko, lignany. Prawdziwe superfood. Nie zawsze tak było. W domu rodzinnym czasem popijałam kupiony w aptece, produkowany w Poznaniu. Tata dbał, by w domu był zawsze zapas takiego zmielonego. Wtedy nie wiedziałam, że to wersja odtłuszczona. Dzisiaj bardziej zwracam uwagę na takie szczegóły. Odtłuszczony używam, gdy potrzebuję jedynie zagęszczacz a sama mielę na świeżo, gdy są mi te omegi potrzebne. W zupie omegi niezbędne, a zmiksowanie gwarantuje jeszcze kremową konsystencję. I nie potrzebuję żadnej śmietanki :-)

ZUPA  Z ZIELONEGO GROSZKU I PORA Z LNEM 6 porcji
2 cebule 2 gałązki selera naciowego 1 por 700 g mrożonego zielonego groszku 1 średni ziemniak 5 ząbków czosnku pół cyrtyny - sok 2 łyżki złotego siemienia lnianego 1 - 2 łyżki sosu sojowego Tamari 1 piramidka do rosołu z Lidla lub przyprawa warz…

Humus z pomidorami fit & healthy

"... Wszystek tłuszcz należy do Pana. Ustawą wieczystą dla pokoleń waszych, we wszystkich siedzibach waszych będzie to, że żadnego tłuszczu (...) spożywać nie będziecie." napisał Mojżesz* kilka tysięcy lat temu. Skąd taki dziwaczny pomysł, żeby nie jadać żadnego, ŻADNEGO tłuszczu? Tłumaczenie Biblii Gdańskiej opisuje to: "żadnej tłustości jeść nie będziecie" ;-) A jakoś tak się porobiło, że we wszystkich kulturach tłustość kojarzy się z dobrobytem. Tłuste, to odświętne, wyjątkowe, uroczyste, wypasione. Wysoko tłustość cenimy. Tak wysoko, że nie chcąc z niej zrezygnować, dajemy chętnie wiarę doniesieniom o zdrowotnym wpływie tłuszczu. Byle był on... odpowiedni. Co to znaczy? A to już zależy od tego, kto mówi albo od koniunktury gospodarczej. Raz to masło, raz tłuszcz roślinny. Raz kokosowy nasycony a raz nienasycony (omega 3 najlepiej). Są jednak nie poddający się wpływom przemysłu przetwórczego lekarze, mający dość uczciwości, by zająć się badaniami nad wpływem di…

Drożdżowe ze śliwkami bez glutenu, wegańskie i niskotłuszczowe

Chodziło za mną ciasto drożdżowe ze śliwkami. Śliwki to moje ulubione owoce (poza jabłkami, morelami, gruszkami, brzoskwiniami, malinami, truskawkami,... ;-)) a teraz są dojrzałe, soczyste, pachnące. Bezglutenowe drożdżowe zazwyczaj jest dość suche, albo ze sporą ilością tłuszczu. Ani jedno, ani drugie mnie satysfakcjonuje. Dlaczego? Bo tęskno mi za wilgotnym... a tłuszcz powoduje insulinooporność (klik wersja angielska, ale napisy pomagają) i zawały serca (klik też po angielsku z napisami). Jednak wilgotność ciastu może dać pieczona dynia lub zwyczajnie banany a nawet ugotowane bataty... Najlepiej zmiksować je z soczystymi, słodkimi owocami np. jabłkami...

DROŻDŻOWE ŚLIWKOWE tortownica o średnicy 23 cm
½ szklanki płatków owsianych 1 szklanka wody
1 łyżeczka (6 g) drożdży świeżych
100 g musu z upieczonej dyni lub duży banan 1 szklanka słodkich winogron lub 2 jabłka
½ cytryny bez skórki, ale z pestkami
1¾ szklanki mąki gryczanej ½ szklanki mąki owsianej (zmielone płatki owsiane wystarc…

Jak upiec chleb bezglutenowy plus bułki gryczanki- z własnych wpadek i przypadków

W internecie aż kipi od warsztatów pieczenia chleba na zakwasie, glutenowych i bezglutenowych. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdego stać na uczestnictwo i dostęp do publikowanych materiałów. Alergie pokarmowe są i tak drogie w obsłudze. Przynajmniej na początku. Chciałabym więc pomóc choćby w kwestii chleba właśnie. Można bowiem w domu upiec bardzo smaczny chleb bezglutenowy na bazie różnych rodzajów mąki. Moją ulubioną jest gryczana. Szybko i łatwo fementuje. Ciasto pięknie rośnie a po upieczeniu chleb jest mięciutki i wilgotny. Jeśli oczywiście zastosujemy kilka haczyków. Coby się ideału owymi haczykami uczepić, a nie wieszać na nich...  cokolwiek... Dla Was więc przygotowałam zestawienie podpowiedzi z mojej praktyki, jak zadbać o ciasto i proces pieczenia, by uzyskać ten efekt.

1. Drożdże,  zakwas czy ferment?
Drożdże - dają suchszy chleb, szczególnie bezglutenowy. Często się kruszący, szybko wysychający. Piekarze dodają więc do takich wypieków tłuszcz. Często zwierzęcy. Ja sta…

Gnudi wegańskie z tofu i batata z biblijnymi zasadami postępowania w sytuacji epidemii

Nie ma to jak dobre kluski. Kluski, kluchy, kluseczki... kochają dziadkowie i dziateczki... a że wszyscy jeść je lubią, kucharze potężnie się chlubią każdym kluskowym odkryciem, bo  nim uprzyjemniają innym życie!...

Na tym koniec rymowanek, bowiem wena padła z kwarantannowej izolacji. Wysunęła łeb, zobaczyła wokół zamaskowane twarze i przerażona schowała się znów w jakiejś dziurze. Mi osobiście lasy pomagają przetrwać, ale raczej w towarzystwie prozy... Pasja pisania wierszy minęła chyba wraz z czasem ogólnej edukacji. Koniec nauki literatury wyznaczyć koniec twórczości. Prawdopodobnie z powodu mniejszego kontaktu z poezją. Cóż, neurony lustrzane są u mnie w potężnej ilości i długo determinowały moje zainteresowania. Pani profesor języka polskiego ucząca mnie w szkole średniej motywowała skutecznie do literackiej twórczości. Pomimo moich wrodzonych (hmm, jak sprawdzić wrodzoność bądź nabytość???) skłonności do oszczędności wypowiedzi, które nie są dla nikogo tajemnicą. W czasie kwara…

Muffinki z żurawiną i nutką cytryny

Nie jestem fanem muffinek. Tych tradycyjnych, słodkich, puszystych, w papilotkach. Nie dlatego, że nie lubię. Wręcz przeciwnie. Są pyszne, magnetyzujące wręcz. Trudno przestać je jeść. Mają jednak zawsze w składzie olej. Sporo oleju. Dla mnie to zdecydowanie zbyt sporo. Szczególnie przy mojej słabości do słodkości... Z tym olejem to już trochę nudzę, wiem, ale cóż zrobić, gdy do wszystkich tradycyjnych przepisów olej idzie. Idzie, jak sznurek mrówek, końca nie widać. Jeśli chcecie jeść pełnowartościowe całości pokarmowe, to wiecie, o czym mówię. Olej ma w swoim składzie tłuszcz i... tłuszcz... i tłuszcz. Nawet ekstra virgin jest praktycznie czystym tłuszczem. W najlepszym razie ze śladowymi ilościami witaminy E i niektórymi fitozwiązkami. Jak ma się to do całego ziarna, z którego olej jest tłoczony? Tak, jak biała mąka do ziarna pszenicy. Jak cukier do buraka cukrowego. Biały ryż do brązowego. Szukałam więc sposobu, jak uzyskać puszyste muffinki z naturalnych, pełnowartościowych skła…

Chleb gryczano - ryżowy na owocowym fermencie

Owocowy ferment to coś, co po raz pierwszy zobaczyłam na fb u Piotra Leśniańskiego klik. Później widziałam na zdjęciach u innych zawodowych piekarzy mistrzów. Wszyscy oni piekli chleby pszenne z namaszczeniem składając ciasto po kilkakroć. Garując to w cieple, to w chłodzie. Podziwiałam ich dzieła sztuki piekarniczej. Nawet kupiłam kilka książek o wypieku chleba, mając nadzieję, że znajdę w nich coś o pieczywie bezglutenowym. Niestety. Jeśli pojawiały się jakieś przepisy, były z dodatkami skrobi lub rodzajów mąki, które powodują wysoki indeks glikemiczny wypieku. Czasem były to dodaatki trudne do dostania lub zwyczajnie drogie. Ale ten fement chodził za mną i chrząkał znacząco. W końcu zrobiłam w tył zwrot i zapytałam, czy mógłby coś o sobie opowiedzieć... I zaczął mówić.... Drożdże powstają na bazie fementacji. Stąd można zakwas chlebowy wystartować ekspresowo na wodzie z kiszonek (klik). Można sfermentować ziarno i na bazie tak powstałych drożdży upiec chleb (klik gryka i klik komo…

Prosta pieczeń z soczewicy i selera

W szkole podstawowej byłam dobra w streszczeniach. Po zadaniu wypracowania do napisania zazwyczaj interesowała mnie odpowiedź na pytanie: Jak długie ma być? Nauczyciele zazwyczaj odpowiadali: Nie dłuższe niż... Nie rozpisujcie się za bardzo. Trzymajcie się tematu i piszcie konkretnie. Dopytałabym zazwyczaj: A najkrótsze jakie może być? Dopytałabym, ale zazwyczaj nie miałam tyle odwagi, by się odezwać, więc skrobałam swoje teksty najbarwniej, jak potrafiłam. Następnego dnia i tak się okazywało, że moje wypracowanie było najkrótsze... Nie miałam pojęcia, co inni mogli napisać na całych dwóch stronach kartki z zeszytu?????????? Gdy mi udało się w ogóle przebrnąć na drugą stronę, byłam z siebie bardzo, bardzo zadowolona. W szkole średniej już moje wypracowania zajmowały kilka stron i do matury byłam gotowa, by napisać oczekiwaną ilość wersów. Ufff... Chyba poleciałam w tej dziedzinie za daleko, bo choć wypowiedzi nadal mam oszczędne, to już listy składników potraw dłuższe niż przeciętne.…