Przejdź do głównej zawartości

Prosta musztarda z namoczonej gorczycy

Musztarda jest produktem, który znajdziemy w każdym sklepie. Taka nasza kuchnia. Jednak dobra musztarda bez octu spirytusowego, cukru, barwników i innych cudów, jest towarem deficytowym. Luksusowym wręcz. Nawet tzw. tradycyjne musztardy mają receptury "wzbogacane" w polepszacze i wzmacniacze choć naturalnego pochodzenia (w końcu człowiek jeszcze nie stworzył nic a jedynie przekształca, przerabia, oczyszcza produkty natury... nawet farmakologia tworzy na bazie naturalnych składników robiąc z nich hybrydy, które już niewiele mają wspólnego z pierwotnymi...). Podobno nam dzisiaj już nie wystarczy naturalny smak przypraw... Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Osobiście uważam, że smak naturalny w zupełności by nam wystarczał, gdybyśmy tylko go... znali... i nie zagłuszali. Jeśli robiliście sami kiedykolwiek musztardę z ziaren gorczycy, poznaliście moc maleńkich, niepozornych ziarenek i dziwią Was podobne supozycje producentów artykułów spożywczych... Mnie bardzo dziwią... Bo zakosztowawszy prawdziwego ich smaku, każda inna musztarda już pachnie... przenikliwie... zbyt przenikliwie.... Uwaga, będzie eufemizm: czuć mocno rękę przemysłu ;-) 
Na blogu jest już jeden przepis na domową musztardę tutaj z mielonej gorczycy. Kilka dni temu jednak napotkałam na blogu natura na talerzu przepis wykorzystujący namoczone ziarna. Spodobał mi się, bo łatwo się je w tej postaci miksuje a całość znacznie szybciej jest gotowa i ma kawałki nasionek, które uwielbiam w musztardzie. Ostrością nie ustępuje poprzedniej. Zmieniłam nieco przepis według własnych upodobań i preferencji, więc podaję moją wersję ku pamięci własnej i innych prozdrowotnych amatorów ostrości :-D


MUSZTARDA

½ szklanki nasion gorczycy (czarna : żółtej = 1 : 1)
½ szklanki ciepłej wody
4 łyżki soku z cytryny
¾ łyżeczki soli
1 świeży (miękki) daktyl
(jeśli wolicie bardziej żółtą musztardę, dodajcie trochę kurkumy, to barwnik nie tylko bezpieczny, ale i zdrowy)

Gorczycę zalać wodą i odstawić na kilka godzin (zostawiłam na 14... )
Wszystkie składniki zmiksować do preferowanej ziarnistości. W razie potrzeby dodać nieco wody.
Przechowywać w lodówce do 2 miesięcy.



Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Lniane chipsy paprykowe

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Majonez z kalafiora bez oleju

Chleb fitness

Gryczane kluski kładzione z makiem

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D

Malinowy krem z pieczonego buraka i jaglanki