Przejdź do głównej zawartości

Cieciorkowe burgery z Poznania

Będąc gościem przyjaciółki w Poznaniu mogłam podglądnąć jej zorganizowanie i przedsiębiorczość kulinarną. W dzień wypełniony po brzegi zrobiła w kilka chwil burgery z ciecierzycy! Niemożliwe? A jednak!
Sekret tkwi w gotowaniu większej ilości ciecierzycy w wolnym czasie i zamrażaniu w małych porcjach, by w dzień "bardzo zajęty" rankiem wyciągnąć z zamrażalnika jedną z nich, po kilku godzinach rozmrożoną już ciecierzycę zmiksować, wrzucić do piekarnika i po 30 minutach podać na stół pachnące, świeżutkie, cieplutkie burgery. Składników kilka, pracy niewiele i obiad w wersji ekspres wjeżdża na stół :-)
Ja sprawę sobie dodatkowo ułatwiłam i masę burgerową zrobiłam dość lekką. Nie musiałam więc formować burgerów w rękach, ale łychą pacałam na blachę ;-)




BURGERY Z CIECIERZYCY
11 sztuk

1/2 kg ugotowanej ciecierzycy (nie płukanej z resztkami wody z gotowania :-))
1 cebula
1 spory ząbek czosnku
2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
1/2 łyżeczki czarnuszki
2 łyżki mąki gryczanej
2 łyżki posiekanej zielonej pietruszki
1/2 - 1 łyżeczki soli

Cebulę i czosnek posiekać w malakserze.
Dorzucić ciecierzycę, czarnuszkę, siemię i 1/2 łyżeczki soli. 
Zmiksować na dość gładką masę.
Spróbować i ewentualnie dosolić.
Do masy dodać pietruszkę i mąkę, wymieszać. Odstawić na 5 - 30 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni C, blachę wyłożyć papierem do pieczenia, przygotować surówkę :-)
Na blachę wykładać masę po jednej czubatej łyżce.
Delikatnie spłaszczyć grzbietem łyżki.
Piec 30 minut.
Ewentualnie po 20 minutach obrócić i dopiec 10 minut.



Te burgery lubię jeść z dużą ilością sałaty, plasterkami surowego buraczka i majonezem jaglanym z koperkiem :-) a zamiast buły dwie pajdy gryczanego chleba na zakwasie.
Mniaaam :-D




Komentarze

ulubione posty czytelników

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Lniane chipsy paprykowe

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Ekspresowe ciasto marchewkowe prawie surowe ;-)

Michałki, michały, michałeczki...

Majonez z kalafiora bez oleju

Chleb bezglutenowy z jaglanki

Chleb fitness

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D

Malinowy krem z pieczonego buraka i jaglanki