Przejdź do głównej zawartości

Trufle jabłkowe

Każdy eksperymentator kuchenny wie, że drobna zmiana proporcji, czy jednego składnika albo kolejności wykonywanych czynności może odmienić danie zupełnie.
Tak było tym razem.
Na veganmanii mój mąż zachwycił się raw batonem z fistaszków, nerkowców i... suszonego jabłka. Nazywał się urwis, albo jakoś podobnie... skład też pamiętam o tyle, o ile... Chciałam jednak mężowi przyjemność sprawić i zrobić podobny w domu. Jak, skoro nie pamiętałam dokładnego składu? Na nosa, rzecz jasna! Chyba zakatarzony był, bo baton wyszedł ... taki sobie... W naśladownictwie to ja nigdy dobra nie byłam, więc postanowiłam zrobić to po swojemu.
Tak powstały trufle jabłkowe z kardamonem. Jeśli spróbujecie je robić, absolutnie nie pomijajcie cytryny i nie zmniejszajcie ilości strąków kardamonu! Muszą być i to świeżo utarte!
Inaczej będzie to jak Biblia bez ewangelii... niezrozumiała dla XXI wiecznego człowieka.
Z pewnością starsi nosem mogą pokręcić, że dziwna przyprawa (a Saul z Tarsu uwierzył nie mając słowa ewangelii przed nosem, ale on spotkał Jezusa z niezłymi przygodami i stał się sławnym apostołem Pawłem, ale to jakby nieco dawno było...)
Dzisiaj smak mamy bardziej kosmopolityczny, szersze spojrzenie, inne gusta, więc potrzeba więcej argumentów a dowody muszą być bardziej osobiste...
Pozostaje mi więc zaprosić do spróbowania i ocenienia samemu, jak genialnie może smakować jabłko i kardamon w towarzystwie masła orzechowego...


TRUFLE JABŁKOWE

100 g fistaszków prażonych bez soli i tłuszczu
100 g suszonych jabłek
sok i skórka z jednej cytryny eko
5 strączków kardamonu

Przepuścić orzeszki przez maszynkę do mielenia.
Jabłka grubo pokroić i przemielić z uzyskanym masłem orzechowym.
Dodać zmiażdżony kardamon, sok z cytryny, skórkę i dokładnie wymieszać ręką.
Formować kulki lub ugnieść w prostokątnej foremce i pokroić w kostkę.


Składniki są absolutnie swojskie i domowe. Jabłuszka, orzeszki,... cytrynka...? kardamon...? Ups... klimat orientalny się objawił... :-D Wybierzcie więc aranżację wedle upodobań: swojską lub orientalną (konkretnie tunezyjską) ;-)



Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Lniane chipsy paprykowe

Majonez z kalafiora bez oleju

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Chleb fitness

Chleb bezglutenowy z jaglanki

Gryczane kluski kładzione z makiem

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D