Przejdź do głównej zawartości

Marynowane pieczarki do spagetti z kalarepy

Zdarza się dostać po atrakcyjnej cenie młodziutkie, jędrne pieczarki. Wtedy robię z nich coś na surowo, bo żal maltretować temperaturą takie cuda... Opisałam już pieczarkowy rawburger, a tym razem pomyślałam, że nadchodzi czas łazanek, makaronów z grzybami,... a może by spróbować taki makaron na surowo i z warzyw? Raw dieta jest bardzo przyjazna człowiekowi nawet zimą. Wbrew pozorom dostajemy taki ładunek składników odżywczych, że organizm wiruje w ekscytacji! Tylko trzeba wybrać warzywo na makaron... (ależ to brzmi... ;-)) 
Ładnej cukinii teraz brak, ale bywa soczysta młoda kalarepa... Trzeba było tylko wymyślić marynatę do pieczarek. Prostą ale niezawodną. Taką, żeby czas marynowania mógł być elastyczny i ewentualnie wydłużyć się do kilku dni bez strat smaku i jakości pieczarek. Kalarepę spiralizowałam na godzinę przed jedzeniem, żeby jej ostry aromat zdążył zostać ujarzmiony przez łagodnego ducha pieczarek ;-) Dodatek tofu z bazylią "pożenił" włoski i japoński charakter dania ;-)
Świat stał się już dawno globalną wioską...


RAWSPAGETTI Z KALAREPY Z PIECZARKAMI
1 - 2 porcje

½ kg pieczarek młodych, jędrnych
1 ½ łyżki płatków czosnkowych

marynata:
4 łyżki soku z cytryny
½ łyżki sosu Tamari
2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin z Umbrii (ulubiona męża ;-))
½ - ¾ łyżeczki soli
¼ łyżeczki surowego syropu z agawy
⅛ łyżeczki ostrej papryki
8 listków świeżej bazylii
6 listków świeżego oregano

1 kalarepa
½ kostki tofu z bazylią

Pieczarki oczyścić, obrać, pokroić bardzo cienko (ja na szatkownicy, żeby szybko i cienko poszło).
Wszystkie składniki marynaty włożyć do niewielkiego słoiczka (listki porwać na kawałki) i wstrząsając dokładnie połączyć.
Pieczarki zalać marynatą i odstawić do lodówki na kilka godzin do trzech dni.
Kalarepę przerobić spiralizerem na spagetti.
Pieczarki wymieszać z czosnkiem i wyłożyć na kalarepę.
Całość posypać pokruszonym tofu.

Bardzo często przygotowuję to danie, gdy muszę zabrać ze sobą jedzenie do pudełka. W takich sytuacjach rawdania są niezastąpione. Czas pracuje na ich korzyść, bo lepiej "przegryzają się" smaki :-)


Indeks glikemiczny jest zabawnie niski :-) a energii jednak ten prosty słoik dostarcza. Błonnik w sporej ilości, składniki mineralne nieuszczuplone w żaden sposób. Jeśli ma być samodzielnym daniem, zdecydowanie potrzeba tej większej porcji. Można się najeść, ale w zdrowej formie. Ma się nadal ochotę żyć aktywnie zamiast spać :-)


Ja dorzucam jeszcze surówkę ze świeżej białej kapusty z dymką i ziołami... 

Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Lniane chipsy paprykowe

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Gryczane kluski kładzione z makiem

Majonez z kalafiora bez oleju

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D

Chleb fitness

Malinowy krem z pieczonego buraka i jaglanki