Przejdź do głównej zawartości

Co jeszcze by zakisić...??? Agrest!

Upodobanie do kiszenia się rozwija... Powoli wystartowało, nabierało rozpędu, by teraz szukać kolejnych swoich ofiar ;-) Padło na agrest. Twardziutki, soczysty, słodziutki i mało wykorzystywany. Czas to zmienić. Zrobiłam dżemiki do słoików na czas ponurej, ciemnej zimy. Słoiki się kończą a agrest nie, więc musiałam spróbować kiszenia... Tradycyjne przyprawy, chrzan wraz z liśćmi winogron dały fajny efekt smakowy. Do jedzenia i podjadania...


KISZONY AGREST
(na jeden litrowy słoik)

jędrne, zdrowe owoce agrestu ok. ½ kg zależnie od wielkości i stopnia dojrzałości
kawałek korzenia chrzanu
2 zdrowe liście winogron, najlepiej z młodych
kilkanaście nasion gorczycy
5 - 6 ziarenek pieprzu czarnego
1 liść laurowy
1 gałązka kopru z nasionami
1 łyżka soli na 1 litr zalewy

Słoik dokładnie wyparzyć wraz z nakrętką
(myję w zmywarce przy użyciu ekologicznych, naturalnych środków myjących i nabłyszczających w temperaturze 75⁰C).
Wodę z solą zagotować i zostawić do przestudzenia.
Do słoja włożyć przyprawy i koper, układać dość ściśle agrest uważając, by nie uszkodzić owoców.
Liście złożyć tak, by miały rozmiar przekroju słoja, łodyżkę zaginając, by utrzymała liść wciśnięty nad owocami i nie pozwoliła im wypłynąć.
Zalać zalewą. Jeśli liść trzyma całość pod wodą, jest o.k.
Jeśli się nie udało, położyć wygotowany kamyk rzeczny
(mam zestaw kilku dyżurnych do kiszenia w różnych rozmiarach, do różnych słojów, trzymam w nieużywanym "wecku", aż przyjdzie ich kolej ;-)).
Zakręcić i odstawić w ciemne miejsce o temperaturze 18 - 21⁰C na 4 - 5 dni.
Na wszelki wypadek kiszonki stawiam zawsze na głębszym talerzyku. Jeśli się mocniej burzą, nie aromatyzują mi permamentnie całej kuchni ;-) Talerzyk idzie do zmywarki i ślad po burzliwej działalności lokalnych owoców zostaje jedynie we wspomnieniach a słoik może powędrować do chłodnej piwnicy, by poczekać na swoje pięć minut :-)






Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Lniane chipsy paprykowe

Majonez z kalafiora bez oleju

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Chleb fitness

Gryczane kluski kładzione z makiem

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D

Malinowy krem z pieczonego buraka i jaglanki