Przejdź do głównej zawartości

Lody orzechowo-ciasteczkowe bez ciasteczek

Znacie lody orzechowe? Każdy zna! W sezonie letnim każde lody cieszą się powodzeniem. Im goręcej tym mniej wybredni się robimy. Byle się nieco ochłodzić... Korzystając z tej tendencji zaczęłam eksperymentować licząc na to, że produkt i tak znajdzie chętnych do konsumpcji i nie zmarnuje się ani praca ani składniki. Taka oszczędna się zrobiłam, ha, ha. Lody wegańskie według fachowców (czyt. Jadłonomii ;-)) powinny składać się z tłustego składnika (mleko kokosowe, awokado itp.) i być napowietrzane w czasie zamrażania lub zmiksowane w superblenderze ze zmrożonych wcześniej składników. Ja superblendera nie posiadam, więc testowałam częstotliwość mieszania w czasie mrożenia. Podobnie sprawdzałam lody najmniej tłuszczowe, bo mleko kokosowe jako baza nie jest wyjściem dla mnie najkorzystniejszym (choć nieprzyzwoicie smacznym, przyznaję, i pewnie się skuszę czasem...). Tak powstały lody orzechowe z daktylami (muszą być dość suche i drobniutko pokrojone) dającymi posmak ciasteczek.


LODY ORZECHOWO-CIASTECZKOWE bez ciasteczek
4 porcje

2 dojrzałe banany z plamkami, ale nie plamskami ;-)
4 czubate łyżki masła orzechowego domowego
2 łyżki ksylitolu
2 łyżki soku z cytryny
20 kropli esencji waniliowej z prawdziwej wanilii!
¼ szklanki orzechów laskowych
2 - 3 daktyle suszone najlepiej eko
szczypta soli (jeśli masło nie jest solone)

Orzechy grubo posiekać i podprażyć na suchej patelni.
Daktyle drobno posiekać.
Banany, masło (sól), sok z cytryny, wanilię i ksylitol zmiksować na puszysty krem, dodać bakalie i wymieszać.
Wstawić do zamrażalnika i mieszać dokładnie widelcem co 45 - 60 minut.
Moje po trzech i pół godzinach były idealne.


Można polać dodatkowo syropem klonowym, który ma smak lekko karmelowy lub posypać kruszonką z prażonego słonecznika i suszonych daktyli... Smakuje jak kruszone ciasteczka! Robię z niej podstawę do ryżowego rafaello i tiramisu, na który przepis wkrótce się pojawi na blogu.


Jedna porcja zawiera jedną czubatą łyżkę masła orzechowego i pół banana, więc fit wersja to nie jest.
Jeśli przeraża Was taka kaloryczność (tak dużo znów nie jest!), zdecydowanie polecam sorbety... :-D

Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Lniane chipsy paprykowe

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Ekspresowe ciasto marchewkowe prawie surowe ;-)

Majonez z kalafiora bez oleju

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Chleb bezglutenowy z jaglanki

Chleb fitness

Gryczane kluski kładzione z makiem