Bywają poranki, gdy człowiek otwiera lodówkę a tam nic do chleba... A tak chciałoby się kanapeczkę na śniadanko...albo dwie...a jeszcze lepiej trzy...i niech to grzaneczki będą ;-) Zimą wyciągamy awokado, smarujemy kromkę i pod grill w piekarniku, albo tostujemy kromkę i smarujemy... Latem piekarnika nikomu włączać się nie chce, zostaje więc toster, a i awokado droższe, i trudniej o ładnie dojrzałe. Jest jednak świeżutka kolorowa papryka. Trzeba tylko pamiętać, żeby zawczasu wcisnąć w kącik szuflady słoik z pestkami dyni i przypomnieć sobie o nim, gdy przyjdzie potrzeba na szybką pyszną pastę... ;-) PAPRYKOWA PASTA Z PESTEK DYNI 1 szklanka delikatnie podprażonych zielonych pestek dyni 1 mięsista żółta papryka 1 mały ząbek czosnku ½ łyżeczki soli ½ pieprzu ziołowego 1 łyżka soku z cytryny 1 łyżeczka dobrej oliwy z oliwek Paprykę pokroić na kawałeczki o wielkości zależnej od posiadanego sprzętu (im lepszy tym większe). Wszystkie składniki zmiksować na pastę ...
... o życiu i jedzeniu chrześcijańskim ... bo wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko służy człowiekowi do jedzenia ... bezglutenowe, niskoprzetworzone potrawy roślinne o niskim i średnim indeksie glikemicznym, naturalna słodycz i smakowitość to coś, co lubię.