Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą tofu

Tofurnik z pomarańczą i morwą

Tofurniki maja juz swoją długą tradycję. Tyluż zwolenników, co i osób im niechętnych. Najczęściej pojawiający się powód tejże niechęci to tudny do zamaskowania smak tofu... Cóż, mnie akurat on wcale nie przeszkadza, ale rozumiem, że w tej dziedzinie odstaję od przeciętnej. Zazwyczaj więc dodaje się do tofurnika duuużo cytryny, albo dyni, albo kaszy jaglanej,... Ja postawiłam na pomarańczę, na która mamy teraz sezon. Bywają naprawdę pyszne, soczyste i słodkie owoce. Kupuję mało, ale ekologicznych, żeby móc wykorzystać wraz ze skórką. Tak, jak tym razem właśnie... Aby masa tofurnikowa była bardziej puszysta, użyłam aquafaby, ale z gotowania białej maślanej fasoli. Ma ona delikatniejszy aromat. Jeśli używacie wody z gotowania fasoli samemu w garnku, należy uzyskaną aquafabę odparować do połowy objetości. Jeśli gotujece w szybkowarze i zalewacie fasolę wodą tylko na wysokość ziaren, nie potrzeba odparowywania, bo uzyskana w ten sposób aquafaba jest gęsta. TOFURNIK POMARAŃCZOWY na spodzie z...

Gnudi wegańskie z tofu i batata z biblijnymi zasadami postępowania w sytuacji epidemii

Nie ma to jak dobre kluski. Kluski, kluchy, kluseczki... kochają dziadkowie i dziateczki... a że wszyscy jeść je lubią, kucharze potężnie się chlubią każdym kluskowym odkryciem, bo  nim uprzyjemniają innym życie!... Na tym koniec rymowanek, bowiem wena padła z kwarantannowej izolacji. Wysunęła łeb, zobaczyła wokół zamaskowane twarze i przerażona schowała się znów w jakiejś dziurze. Mi osobiście lasy pomagają przetrwać, ale raczej w towarzystwie prozy... Pasja pisania wierszy minęła chyba wraz z czasem ogólnej edukacji. Koniec nauki literatury wyznaczyć koniec twórczości. Prawdopodobnie z powodu mniejszego kontaktu z poezją. Cóż, neurony lustrzane są u mnie w potężnej ilości i długo determinowały moje zainteresowania. Pani profesor języka polskiego ucząca mnie w szkole średniej motywowała skutecznie do literackiej twórczości. Pomimo moich wrodzonych (hmm, jak sprawdzić wrodzoność bądź nabytość???) skłonności do oszczędności wypowiedzi, które nie są dla nikogo tajemnicą. W czasie...

Polenta z ziołowym tofu i porem oraz zielona zupa krem

Kasza jest dobra na każdy posiłek. Saute i z sosem, i w zupie, i z owocami, i z warzywami, nawet prażona na suchej patelni. Można ją jeść na surowo skiełkowaną czy w surowej granoli (na przykad taka w trzech smakach  klik ). Gdy byłam mała, mama często gotowała rosół. To była moja ulubiona zupa. Makaron w rosole bywał od święta. Na co dzień natomiast mama podawała do rosołu kluski z gotowanej kaszy manny. Znacie ten sposób? Kaszę gotuje się na gęsto, miesza z koperkiem, wylewa na płaski talerz. Gdy stężeje, kroi się ją w romby. Takie kluski zalewa się rosołem już u każdego na talerzu. Potem makaron pojawiał się znacznie częściej. Kluski z kaszy manny schodziły w cień. W moim dorosłym życiu manna musiaa wypaść z jadłospisu jako glutenowa. Odkryłam natomiast polentę. Koperku akurat teraz brak, kukurydza w polencie ma wysoki indeks glikemiczny, więc zrobiłam ją z tofu i porem. Sprawdza się bardzo dobrze i jako wkładka do czystej zupy typu rosół, barszczyk, zup kremów czy nawet o...

Chleb gryczany z tofu smakowity i dlaczego nadal nie boję się go jeść

Ambicję mam wpisaną w geny. Była w rodzinie od zawsze, była nieodłącznym elementem wychowania wraz z poczuciem estetyki, umiłowaniem porządku (resztę dorzuciła literatura, którą się zaczytywałam w każdej wolnej chwili). Taka rodzinna tradycja ambicjonalnych  freaków . Ambicja jednak nie była chorobliwa, ani zawistna. Nie musiałam koniecznie być lepsza od innych. Raczej lepsi ode mnie wyznaczali mi poziom, który uznawałam z automatu jako możliwy do osiągnięcia dla... każdego... Jeżeli akurat był w obszarze moich zainteresowań/potrzeb/zajęć, założeniem było: czemu nie spróbować do niego dotrzeć? jeśli inni mogą, to i ja mogę... będzie fajniej/wygodniej/lepiej ... Zmierzałam więc do poziomu wyznaczonego kolejno przez rodziców, nauczycieli, mentora, mistrza,... (potem tak samo traktowałam Mistrza duchowego, którym w pewnym momencie stał się Jezus przedstawiony w Biblii). Minęło trochę czasu zanim zauważyłam, że w niektórych obszarach ambicja nie jest siłą a słabością. I tak mój mist...

Onigiri jaglane czyli kulki w japońskim stylu na każdą okazję

Japońska kuchnia jest inspiracją chyba dla całego kulinarnego swiata. Prostota, elegancja, ponadczasowość, wyrafinowane smaki, kontemplacja posiłku... Klimat jedzenia chyba nigdzie indziej nie spotykany. Imponujący ascetyzm, który wcale nie jest ascetyzmem jakościowym. Raczej najwyższa półka smakowitości i głębi. Już od namłodszych lat uczeni uważności i odpowiedzialności, wdrażani w samodyscyplinę, która przynosi rezultaty przez całe życie. W szkołach prowadzone są programy wspólnych posiłków. Dzieci stosownie do swego wieku są angażowane w ich dystrybucję i sprzątanie (najmłodsi), transport, dystrybucję i sprzątanie (średniacy), część przygotowań, transport, dystrybucję i sprzątanie (najstarsi). Wszyscy odziani w fartuchy, czapki i... maseczki.... Najbardziej podoba mi się sprzątanie... nie dlatego, że w ogle sprzątają, albo jest jakiś specjalny dryl w tym kierunku. Nic z tych rzeczy. Dzieci składają naczynia, segregują resztki, pakują na wózki, przecierają (do czysta! nie tylko...

Szybka sałatka z gotowanego buraczka

W czasie wyjazdów zdrowe jedzenie może być problemem. Ja rozwiązuję ten problem przygotowując coś prostego, szybkiego i smacznego. Coś, co mogę nawet skompletować w czasie jazdy samochodem. Zazwyczaj nie ma czasu albo okazji na gotowanie, obróbkę, więc moim jedzeniem są wtedy głównie sałatki. Fakt, sałatki wypaśne i napakowane wartościami odżywczymi jak karabin maszynowy nabojami przed decydującym starciem (hmmm... chyba Johny English się we mnie odezwał... w kinie tak się śmiałam, że walnęłam głową w ścianę tuż za moim fotelem... może to więc jednak ta ściana tak wpłynęła na skojarzenia...?). Chcę się wtedy najeść, odżywić, ale i pozostawić brzuszek lekkim a ciało mobilnym i wytrzymałym. Sałatki na bazie zieleniny, kaszy i strączków są do tego celu idealne. Jednak w te wakacje w jednym ze sklepów z eko żywnością spotkałam świeżo gotowane eko buraczki. Nie pałam miłością do zafoliowanych półproduktów, ale te buraczki wyglądały naprawdę bardzo smakowicie, więc kupiłam. Trzęsąc się chw...

Ekspresowy deser - brzoskwinia z tofu

Brzoskwiniowa cera była marzeniem wszystkich kobiet. Była jakiś czas temu. Potem pojawił się ideał nowy: twarzy mocno opalonej. Teraz przedmiotem pożądania jest cera... ups... nie wiem, jaka w tej chwili akurat... Wyłączyłam telewizor jakiś czas temu, kolorowe magazyny zostawiam w spokoju (a co mi tam: wiecznym spokoju!) i nie wiem, co w modzie piszczy. Nawet jej wrzasków bilbordowo reklamowych na mojej prowincji nie słyszę. Rozglądając się wokół na ulicy nie dostrzegam masowo występujących wzorców twarzowych mejkapów. Może poza nagminnym brakiem brwi rosnących a zalewem brwi narysowanych. Najczęściej grubą kreską starannie wystylizowanych w południowym typie urody. Przy okazji: ciekawe, w jakim stopniu pokrywa się ten nasz krajowy trend z promowaną światową stylistyką...? Wracając do rumianych, letnich owoców: brzoskwinia kojarzy się dziś bardziej z niskokalorycznym owocem o ogromnej ilości słodkiego soku spływającego zawsze tam, gdzie akurat serwetki vel chusteczki brak. Przynajmnie...

Zupa gulaszowa z letnich warzyw

Latem nie mam ochoty na ciężkie posiłki. Chyba, że leje i jest zimno. Jednak w tym roku lato jest wyjątkowo słoneczne i pogodne. W ogrodzie wszystko rośnie jak szalone. Łacznie z chwastami, ale w końcu to są przydatne zioła, więc uczę się je akceptowac i szanować. Idzie mi nieźle, bo pokrzywy sięgają juz kolan a na grządkah z zieloną pietruszką trudno ją wypatrzec pośród... nie wiem nawet czego. Zaczęłam podejrzewać, że pietruszka odeszła w kraine wspomnień, jednak po bliższym przyjrzeniu się zieloności dostrzegłam jej całkiem dorodne listki. Czytałam niedawno, że rosliny nie lubią pielenia. Dlaczego? Bo z rosnącymi po sąsiedzku nieoczekiwanymi gośćmi łączy je swego rodzaju biochemiczna więź. Całkiem fizyczna również, a nawet mikrobiologiczna. Jak widać ma to być nie nitka porozumienia, ale gruba lina, której zerwanie wpływa destrukcyjnie na zasiewy. Ten rok stał się więc rokiem eksperymentowania. Pielę minimalnie, koszę... nie koszę. Raz skosił część trawnika mąż i to wszystko. Nie w...

Chrupiący pieróg z pieca nadziany brokułem i tofu

Piadina wszechobecna w każdym zakątku Włoch faszerowana jest dodatkami zależnymi od pory roku, pogody i... upodoban lokalnych. Nie inaczej jest u nas. Tyle, że faszerowane placki zastąpione zostały pierogami. Ukochane przez chyba wszystkich rodaków. Nie wszyscy natomiast lubią je lepić. Żeby się najeść, trzeba naładować na talerz przynajmniej -naście sztuk, no i wszystkie muszą zostać zlepione. A rzadko kto lepi je sam dla siebie tylko, więc nalepić trzeba ich dziesiątki. I tu zniechęcenie bierze górę nad wysublimowaniem smaków, więc kupujemy gotowce. W sezonie na dynie nie potrafię przejść obojętnie wobec ostatnich jędrnych pomarańczowych kul, których cena czasem jest śmiesznie niska. Kończą się pomału a Hokkaido nie da się nawet dłużej przechowywać. Trzeba kupić teraz, zamienić na mus, wpakować do słoików i mieć już gotowy półprodukt na później. Można też mrozić pokrojne w kosteczkę. Wszak dynia ma takie ilości beta karotenu, który wzmacnia układ krążenia, przeciwdziała nowotworom i...

Birmańskie tofu czyli z ciecierzycy

Oglądaliście kiedyś filmiki z produkcji birmańskiego tofu? Myślałam, że jedyne tofu jest z soi a tu proszę... w innych zakątkach świata jest z ciecierzycy i nikt się temu nie dziwi... poza turystami... Dziwią się, ale z zaciekawieniem. Czy przychodzi turystom do głowy krytykowanie istniejącego lokalnie nazewnictwa? Nie. U siebie natomiast niektórych zraża nazywanie... no właśnie... kotletami wegekotletów. Bo niby tylko mięsne mogą być... Skąd więc taka popularność wegekotletów, wegeburgerów, wegesznycli, wegeparówek? Przyglądając się bliżej etymologii słowa "hamburger" okazuje się, że nie pochodzi ono od Ham (szynki czyli mięsa ) ale miasta Hamburga , skąd innowacyjny kucharz przywlókł pomysł na bułę z kotletem do USA. Znaleźli się więc i tacy, których oburza pojawienie się cheeseburgerów i vegeburgerów albo po prostu burgerów . Bo przepis niby zdeprecjonowany brakiem mięsa a słowo zmasakrowane niewłaściwym zastosowaniem... Zapominamy przy tym, że język nie jest raz na zaw...

Surowe spaghetti z buraka z karmelizowanymi pieczarkami i tofu

Młode, letnie warzywa są tak soczyste i smaczne, że gotowania ich unikam. Młode buraczki są słodziutkie i nie mają jeszcze intensywnego smaku ziemi, który charakteryzuje ich jesienne krewniaki. Uwielbiam więc młode buraczki zespiralizować na spaghetti, dodać kilka składników i rozkoszować się daniem niezrównanym. Dla mnie cudo!   RAW SPAGHETTI Z BURACZKÓW z karmelizowanymi pieczarkami 1 słuszna porcja 2 młode buraczki 250 g malutkich pieczarek 2 szalotki ½ czerwonej papryki 1 spory ząbek młodego czosnku ⅓ kostki tofu z bazylią (używam z Lidla) 1 łyżka sosu sojowego Tamari (bezglutenowego) sól, pieprz ziołowy odrobina oliwy z oliwek Pieczarki oczyścić przekroić na pół (większe na ćwiartki). Szalotki pokroić w piórka. Paprykę pokroić w paseczki. Czosnek grubo posiekać. Na patelni o grubym dnie rozsmarować odrobinę oliwy z oliwek, podgrzać i podsmażyć szalotki przez 1 minutę często mieszając. Dodać paprykę i mieszając podsmażyć kolejne pół m...

Ulubione gołąbki z kaszą gryczaną, tofu i szpinakiem

Tradycyjne, swojskie jedzonko :-) Gołąbki. Pamiętam, że jedliśmy je ... od zawsze... Jedno z najsmaczniejszych dań mojego rodzinnego domu. Mama robiła je najlepsze na świecie. Zazwyczaj zapiekane w pomidorowym sosie, napełnione ryżem i pieczarkami. Nie pamiętam dokładnie, czy dokładnie takie mama robiła, ale z całą pewnością ja takie najbardziej lubiłam. Zresztą, jeśli pojawiały się pieczarki, smakowało mi chyba każde danie. Ryż nie był niezbędny... Dzisiaj zadziwia mnie wąski zakres ówcześnie aprobowanych przeze mnie smaków, pomimo niewątpliwych talentów kulinarnych mojej mamy. Otóż gotowała i nadal gotuje fantastycznie. Odkrywczo. Ma swoje sterty wycinków z gazet, starych przepisów, karteluszek,... Dla postronnego obserwatora kompletny bałagan. Mama umie się w tym wszystkim odnaleźć. Jak to robi? Pozostaje to jej słodką tajemnicą. Tajemnicą nie zgłębioną nawet przez tatę. Niesamowicie uporządkowanego tatę - dodam. A to moje biurko... Czyżbym upodobniała się do mamy...???...