Przejdź do głównej zawartości

Upiec boba...

Sezon na bób w pełni. Nagle jego cena zjechała w dół tak bardzo, że oczom nie mogłam uwierzyć... Cóż było robić? Kupiłam :-) Wrzucałam właśnie chleb gryczany do gara, gdy wpadł mi w oko... Świeżo umyty, błyszczący, nie chciał leżeć tak samotnie w durszlaku... wszak rósł marząc, że w pięknej kuchni czyjeś utalentowane ręce przygotują z niego arcydzieło kulinarne...eeee... cóż, kuchnia całkiem przyjemna :-) o talentach rąk wypowiadać się nie będę, ale oczy należące do tego samego ludka, co i ręce, zobaczyły w wyobraźni bób na blasze, posypany ziołami... ręce okazały się szybkie i po pół godzinie próbowałam już swojego pierwszego pieczonego bobu...


PIECZONY BÓB

bób
sól
przyprawa włoska
oliwa

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Bób rozłożyć na blasze w jednej warstwie, oprószyć solą, posypać przyprawą włoską, skropić oliwą.
Piec 30 minut w temperaturze 180⁰C.


Ja i syn zjadaliśmy ze skórką, która jest bardzo aromatyczna i smakowita, choć dość twarda. Drugie pół rodziny skórkę...hm...wypluwało ;-) Środek bobu jest delikatny i lekko maślany...:-) 
Szukając, co też Biblia o bobie mówi, odkryłam, że słynny chleb Ezechiela składał się również i z bobu! Wiedziałam, że na Wschodzie bób jest bardzo popularny, ale żeby do tego stopnia??? Popatrzcie: księga Ezechiela 4:9 "A weź sobie pszenicy i jęczmienia, bobu i soczewicy, prosa i orkiszu, i włóż to do jednego naczynia, i zrób sobie z tego chleb; w ciągu trzystu dziewięćdziesięciu dni, gdy będziesz leżał na swoim boku, będziesz go jadł." Jak na chleb, to skład przyprawia o zawrót głowy, ale w USA można kupić coś, co nazywają Ezekiel 4:9 Sprouted Grain Bread :-) U nas spotkałam pod hasłem chleb Ezechiela, aczkolwiek bobu w składzie nie znalazłam... Ludzie Pisma nie czytają, to się nawet okrawa ze składników receptury na niej wzorowane. Czas dzisiaj wymaga, żebyśmy jedli szybko, gotowali tylko tyle, ile musimy i ... czytali każdą metkę a o niezrozumiałe pojęcia zwyczajnie pytali ;-) Chleb Ezechiela jeszcze przede mną, ale chyba już go łapię za zielone ramię ... ;-)

Komentarze

ulubione posty czytelników

Michałki, michały, michałeczki...

Pasta z pestek dyni najłatwiejsza, bo surowa

Naturalny chleb z samej komosy ryżowej

Lniane chipsy paprykowe

Zakwas gryczany na wodzie z kiszonej kapusty - krok po kroku

Majonez z kalafiora bez oleju

Chleb fitness

Gryczane kluski kładzione z makiem

Dzień Kobiet i refleksje bloggerki wraz z szarlotką full raw dla łasuchów :-D

Malinowy krem z pieczonego buraka i jaglanki